Reklama

Alexander Rybak walczy z nałogiem. Zwycięzca Eurowizji 2009 zdobył się na osobiste wyznanie

Choć od jego wygranej na Eurowizji minęło 11 lat, Alexander Rybak wciąż cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Teraz białorusko-norweski skrzypek i wokalista ujawnił, że od tamtego czasu zmaga się z uzależnieniem od leków nasennych i środków na depresję.

Alexander Rybak zdradził, że ma problemy zdrowotne

Urodzony na Białorusi Alexander Rybak mieszka w Norwegii od 4. roku życia.

Reklama

Pochodzący z muzykalnej rodziny wokalista i skrzypek wziął udział w norweskiej edycji popularnego programu "Idol", w którym doszedł do półfinału. Dwa lata później wygrał konkurs talentów Kjempesjansen piosenką własnego autorstwa "Foolin'" (posłuchaj!).

W 2007 roku wcielił się w główną rolę w adaptacji musicalu "Skrzypek na dachu".

W maju 2009 roku miażdżącą przewagą głosów wygrał Konkurs Piosenki Eurowizji, którego finał odbywał się w Moskwie. Reprezentował barwy Norwegii utworem "Fairytale" ze swej debiutanckiej płyty. Piosenka inspirowana jest tradycyjnym norweskim folklorem i została napisana i skomponowana własnoręcznie przez Rybaka.

Na Eurowizji pobił trzy rekordy w jednym czasie - zdobył rekordową liczbę przyznawanych punktów (378), największą w historii przewagę nad zdobywcą drugiego miejsca oraz rekordową ilość najwyższych not - muzyk 16 razy otrzymał 12 punktów.

- Lubię eksperymentować, lubię robić to, co chcę - a nie to, co powinienem - opowiadał Interii Alexander Rybak w 2010 r.

Na fali sukcesu pojawił się w telewizyjnych programach "Taniec z gwiazdami" (Szwecja) i "Twoja twarz brzmi znajomo" (Rosja). Jako kompozytor zgłaszał swoje piosenki do lokalnych preselekcji do Eurowizji w Norwegii, Białorusi i na Malcie.

W 2018 r. z piosenką "That's How You Write a Song" ponownie został reprezentantem Norwegii na Eurowizję. Tym razem w finale zajął 15. miejsce.

Sporą popularnością cieszył się również utwór "Kotik" (ponad 120 mln odsłon).

Okazuje się, że sukces okupił poważnymi problemami. Na Facebooku pojawił się długi wpis, w którym Rybak zdradza, że od 11 lat zmaga się z uzależnieniem od leków nasennych i środków na depresję. Podczas rozmowy z norweskim magazynem VG muzyk potwierdził także, że po długim leczeniu, w końcu wraca do zdrowia.

"Przez całe życie byłem bardzo wrażliwy. Kiedy po raz pierwszy oglądałem wiadomości w telewizji jako dziecko, przez wiele dni nie mogłem spać ani rozmawiać. W wieku 14 lat chłopiec uderzył mnie w brzuch tak mocno, że na zawsze mój układ nerwowy stał się wielkim bałaganem; Moja pierwsza miłość, mój pierwszy horror. Wszystkie te emocjonalne momenty połączyły mnie z bezsennością. Możesz więc sobie wyobrazić, jak trudno było zasnąć, kiedy uczestniczyłem w największym programie muzycznym na świecie" - pisze Rybak.

To właśnie podczas Eurowizji 2009 rozpoczęło się jego uzależnienie.

"Właśnie wtedy zapoznałem się z lekami nasennymi. I znasz tę historię; lata mijają, a dawki stają się coraz większe. TERAZ Mogę wreszcie spać bez tabletek po raz pierwszy od 11 lat" - ujawnił Alexander Rybak.

34-letni obecnie muzyk podzielił się też ze swoimi fanami sposobami na to, by łatwiej zasnąć.

"Znajdź coś, co lubisz robić (chyba że jest to oglądanie Netflixa) i spraw, aby była to relaksująca rutyna, powtarzana co noc przed snem. W moim przypadku działa 'szczęśliwe miejsce', czyli pianino i granie Debussy'ego i Rachmaninowa, aż poczuję się śpiący. Jakie jest twoje szczęśliwe miejsce? Znajdź je, a potem idź do łóżka i śnij o czymś ładnym. I nigdy nie zapomnij oddychać" - kończy.

INTERIA/RMF

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Alexander Rybak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje