Reklama

Totentanz na początku drogi

Krótko po wydaniu debiutanckiej płyty i zagraniu promocyjnej trasy u boku Riverside tarnowska grupa Totentanz planuje następcę albumu "Nieból".

Za sprawą płyty "Nieból" Totentanz przez niektórych został obwołany nadzieją polskiego rocka. Album właśnie zwyciężył w plebiscycie na "płytę rocku" słuchaczy Antyradia.

Reklama

"Obecne plany Totentanz to przede wszystkim praca nad nowym materiałem oraz dłuższy cykl ogólnopolskich koncertów. Tym razem postaramy się zagrać wszędzie tam, gdzie z różnych przyczyn dotychczas się nie udało" - mówi perkusista Sebastian Mnich.

We wrześniu Totentanz wchodzi do studia aby nagrać drugą płytę.

"Sądzę, że nowe numery nie rozczarują nikogo, kto zna naszą pierwszą płytę. Nie brak tu czadu, ale też nie odcinamy się od bardziej lirycznych elementów muzyki. Nadal gramy to, co się nam najbardziej podoba" - śmieje się gitarzysta Adrian Bogacz.

"Zaszliśmy daleko, choć dla nas to dopiero początek drogi. Ciężko pracujemy, ale każdy dzień potwierdza, że to, co robimy jest dobre. Stary rok okazał się wspaniały i wiem, że nowy będzie jeszcze lepszy" - dodaje basista Erik Bobella (bas).

Zobacz wywiad z muzykami Totentanz.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Totentanz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje