Reklama

Anathema w Katowicach: Oświadczyny na scenie

Rodzinna atmosfera, kilkakrotne śpiewy "Sto lat" dla obchodzącego 40 urodziny Danny'ego Cavanagha i oświadczyny (przyjęte!) na scenie - katowicki występ Anathemy na pewno przejdzie do historii jednych z najlepszych koncertów Brytyjczyków.

Sobotni (6 października) koncert w wypełnionym po brzegi (dobrze ponad tysiąc osób ściśniętych niczym sardynki w puszce) Mega Clubie w Katowicach kończył jesienną trasę Anathemy po Polsce. Mający wielu fanów nad Wisłą Brytyjczycy powrócili na cztery występy po wyprzedanych kwietniowych koncertach w Krakowie i Poznaniu. Wydany w kwietniu album "Weather Systems" zebrał świetne opinie, tym bardziej żałowałem, że przegapiłem wiosenne koncerty.

Reklama

Ale Katowice z nawiązką wynagrodziły mi to niedopatrzenie. Rodzinna ekipa z Liverpoolu (stojący na froncie bliźniacy Vincent i Jamie z Cavanaghowie ze starszym bratem Danielem, dopełniająca całość eterycznym wokalem Lee z grającym na perkusji bratem Johnem Douglasem plus wspierający ich na koncertach klawiszowiec Daniel Cardoso) zapewnili znakomitą, pełną wzruszeń atmosferę. Już od pierwszych taktów zagranych na początku obu części "Untouchable" można było poczuć, że nie będzie to po prostu kolejny koncert na trasie.

Muzycy Anathemy na tyle często goszczą w Polsce, że świetne przyjęcie przez fanów nie powinno być dla nich zaskoczeniem, ale i tak nie szczędzili komplementów. "Najcieplejsza publiczność na całej trasie" - ocenił już na samym początku Vincent Cavanagh (wokal, gitara) i zapowiedział "długi set".

"To nie jest muzyka-tło dla imprez. Powstała, by głęboko poruszyć słuchaczy, by ich unieść wysoko lub zrzucić w najmroczniejsze otchłanie duszy. Struktury melodyczne utworów są jednocześnie potężne i proste, a same utwory przybliżają słuchaczy do esencji życia i pomogą im lepiej zrozumieć, co drzemie w ich własnych sercach" - tak płytę "Weather Systems" opisywał przed premierą Daniel Cavanagh. W Katowicach udało się to w 100 procentach!

Piękne emocje, emocjonalne piękno - Anathema (szczególnie na ostatnich płytach) z impetem wtargnęła na scenę atmosferycznego rocka i bynajmniej nie zamierza oddawać pola. Wspomniany, kapitalny zresztą "Untouchable, Part 1" akurat dotarł do szczytu listy przebojów Trójki, będąc kolejnym dowodem na wyjątkowe relacje polskich fanów z Brytyjczykami. Za to wyróżnienie szczególnie dziękował solenizant Danny.

Zobacz teledysk "Untouchable, Part 1" z płyty "Weather Systems":

Sprawdź tekst "Untouchable, Part 1" w serwisie Teksciory.pl! Dodaj własne tłumaczenie!

"Bez waszego wsparcia (kupowania płyt, biletów na koncerty) nie moglibyśmy tego robić" - podkreślał śpiewający gitarzysta, wspominając pierwszą polską trasę z My Dying Bride z połowy lat 90. Gromkie "Sto lat!" usłyszał w rewanżu ze trzy razy podczas ponad tego 2,5 godzinnego, wyjątkowego koncertu. Szczególnie mocno zapamięta ten sobotni wieczór pewna para, która... zaręczyła się na scenie! Nietypowa sytuacja została zaaranżowana przez przyszłego pana młodego za zgodą muzyków. Zaskoczona Sandra przyjęła oświadczyny swojego ukochanego.

Zobacz amatorskie wideo (plus akustyczne wykonanie "Are You There"):


Tuż przed północą, przy dźwiękach "Careless Whisper" popowego duetu Wham! Danny Cavanagh otrzymał tort, jednak rozemocjonowany muzyk przypadkowo zrzucił urodzinowe ciasto na deski Mega Clubu. Śmiechom nie było końca.

Oto setlista koncertu Anathemy w Katowicach:

"Untouchable Part 1"
"Untouchable Part 2"
"Thin Air"
"Dreaming Light"
"Everything"
"Deep"
"Winter"
"Wings"
"A Simple Mistake"
"Lightning Song"
"Storm Before The Calm"
"The Beginning And The End"
"Universal"
"Closer"
"A Natural Disaster"
"Flying"
Bisy:
"Internal Landscapes"
"Are You There" (akustycznie)
"Orion" (cover Metalliki)
"Angelica"
"Empty"
"Fragile Dreams".

Michał Boroń, Katowice

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Anathema | koncert | Katowice

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje