Reklama

The Voice Of Poland

Reklama

Steczkowska bezlitosna dla uczestniczki. "Będziesz jak zdychający kurczak"

Występ Eweliny Ganceveskiej i Krzysztofa Moczarskiego zachwycił trenerów i publiczność w "The Voice of Poland". Pierwsze próby jednak nie wskazywały, że uczestnikom może pójść aż tak dobrze. Niezadowolona - przede wszystkim z uczestniczki - była Justyna Steczkowska.

Występ Eweliny Ganceveskiej i Krzysztofa Moczarskiego zachwycił trenerów i publiczność w "The Voice of Poland". Pierwsze próby jednak nie wskazywały, że uczestnikom może pójść aż tak dobrze. Niezadowolona - przede wszystkim z uczestniczki - była Justyna Steczkowska.
Ewelina Gancevska miała problemy na próbach w "The Voice of Poland" /Natasza Młudzik/TVP /materiały prasowe

Dla Eweliny Gancevskiej i Krzysztofa Moczarskiego Justyna Steczkowska wybrała utwór "Con te partiro", czyli "Time To Say Goodbye" Andrea Bocellego i Sary Brightman. Jak się okazało, piosenka sprawiała uczestniczce sporo problemów na próbie.

"Nie może ci zabraknąć oddechu, bo będziesz, jak zdychający kurczak. Proszę, nie śpiewaj tego równo, bo to będzie po prostu jak w szkole i twój piękny głos zmarnuje całą piosenkę" - komentowała pierwsze próby trenerka.

"Było mi wstyd przy pani Justynie i przy innych muzykantach" - przyznała w tamtym czasie Gancevska.

Reklama

"Ewelinka nie ćwiczyła do podkładu który dostała. A właściwie ćwiczyła, myśląc, że i tak, że to będzie w takim tempie, jakie sobie zażyczy" - komentowała rozczarowana Steczkowska próby generalne.

"Jestem taka załamana i myślę, jak to wszystko zaśpiewać dobrze. Słabo się przyszykowałam" -  komentowała uczestniczka.

Od krytyki do pochwał. Występ w "The Voice of Poland" zachwycił trenerów

Ostatecznie jednak duet podczas najważniejszego występu spisał się znakomicie i mógł liczyć na pochwały od trenerów.  

"Wiem, że to jest przebój, który wszyscy śpiewają, ale w waszym wykonaniu to było piękne" - skomentował Marek Piekarczyk, któremu bardziej w tej piosence podobała się właśnie Ewelina.

"To było spektakularne" - dodał Tomson. "Udźwignęliście ten utwór, zaśpiewaliście go bardzo elegancko i dostojnie" - powiedział natomiast Baron, który jako jedyny opowiedział się za Krzyśkiem.

 "Od momentu jak zaczęliście śpiewać razem było prawie idealnie" - podsumowała trenerka Steczkowska. Do kolejnego etapu przeszła wokalistka z Wilna.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy