Reklama

Pol'and'Rock Festival 2019

Pol'And'Rock Festival 2019: Pasuje? Dzień drugi [RELACJA, PROGRAM]

Tłumy śpiewające z Krzysztofem Zalewskim, imponująca frekwencja na Prophets Of Rage, huczne urodziny Acid Drinkers, wytop metalowej surówki i nietypowe opracowania wielkich przebojów w wykonaniu Tulii - drugi dzień 25. Pol'and'Rock Festival w Kostrzynie nad Odrą dostarczył kolejną dawkę zróżnicowanych emocji.

Krzysztof Zalewski na Pol'and'Rock Festival 2019

Drugi dzień Pol'and'Rock Festivalu to solidna dawka ciężkich brzmień - na Dużej Scenie zaprezentowali się m.in. amerykańska legenda thrash metalu - Testament, supergrupa Prophets of Rage, w składzie której występują muzycy znani z Rage Against The Machine, Cypress Hill i Public Enemy, fińskie potwory z Lordi (laureaci Eurowizji z 2006 r.) oraz rodzime gwiazdy: świętujący 30-lecie Acid Drinkers i doskonale znany woodstockowej publiczności Hunter.

Reklama

Prophets Of Rage ściągnęli największe tłumy, które zostały także, by bawić się pod dyktando Titusa (nieustająco rzucane "pasuje?") i jego kolegów z Acid Drinkers. Kwasożłopy rodem z Poznania są formacją uwielbianą przez woodstockowiczów - to już ich ósmy występ w 25-letniej historii festiwalu. Po raz pierwszy na Przystanku Woodstock grali w 2004 r., gdy impreza odbywała się jeszcze w pobliskich Żarach.

Tradycyjnie występ Acidów rozpoczął motyw "Under the Stars" z soundtracku do "Króla Lwa". Zaraz po tym mogliśmy usłyszeć klasyczne "Barmy Army" (sprawdź!), "Pump My Plastic Heart" i "24 Radical Questions". Titus w swoim charakterystycznym stylu przedstawił sprawę jasno, wrzeszcząc ze sceny: "Jesteśmy Acid Drinkers i przyjechaliśmy skopać wam dupy".

Z okazji okrągłych urodzin nie zabrakło zasłużonych w historii zespołu gości, choć tym razem nie pojawili się m.in. Robert "Litza" Friedrich (górą obowiązki rodzinne) i Robert "Bobby" Zembrzycki, który ze swoim zespołem Vane dzień wcześniej prezentował się na Scenie Lecha, a w dniu jubileuszu Acid Drinkers brał udział w Wacken Metal Battle na niemieckim festiwalu Wacken.

Na scenie zameldowali się za to "byli chłopcy kwasożłopowcy" (określenie Titusa na eksgitarzystów): Przemysław "Perła" Wejmann, znany z zespołów IllusionLipali Tomasz "Lipa" Lipnicki (chyba największa niespodzianka) i Wojciech "Yankiel" Moryto, a także przyjaciele zespołu z innych kapel: Paweł "Drak" Grzegorczyk, który wystąpił wcześniej na tej samej scenie z Hunterem, Wacław "Vogg" Kiełtyka, który z kolei pojawi się trzeciego dnia ze swoim Decapitated, oraz Ania Brachaczek (Biff, SIQ) w coverze The B-52’s "Love Shack".

Nie można także nie nadmienić, że tego dnia swoje 50. urodziny obchodził gitarzysta Dariusz "Popcorn" Popowicz, który z Acid Drinkers jest od samego początku. Fani zespołu odśpiewali mu chóralne "sto lat", co jest chyba jednym z najlepszych sposobów na celebrację jubileuszu.

Występy na Dużej Scenie zamknął Perturbator - to pseudonim artystyczny pochodzącego z Francji Jamesa Kenta. Jako dziecko pary muzyków i krytyków muzycznych, młody James dorastał otoczony muzyką - w wieku trzech lat dostał pierwszy album kapeli Pantera, a w wieku 11 lat zaczął naukę gry na gitarze. I to właśnie z gitarą związał początek muzycznej drogi - zaczynał jako gitarzysta kapel blackmetalowych. W 2012 poszukiwania nowych rozwiązań muzycznych zaowocowały powstaniem projektu Perturbator.

Pod tym szyldem kryje się połączenie mrocznych brzmień, muzyki elektronicznej i fascynacji kulturą cyberpunk. Francuz został zaliczony do czołówki retrosynthu, co było ciekawym doświadczeniem i odmianą po solidnej dawce metalowej chłosty.

Niektórzy uważają, że słynna Wielka Czwórka thrash metalu (Metallica, Megadeth Slayer, Anthrax) powinna być uzupełniona o dwa zespoły: Exodus i Testament. Ci drudzy, najwyraźniej mają duży sentyment do polskiej publiczności - po czerwcowym występie na Impact Festival w Krakowie, pojawili się w Kostrzynie, a lutym 2020 r. we Wrocławiu zaprezentują się wraz z Exodus i Death Angel.

Już na samym początku koncertu wokalista Chuck Billy puścił oczko do publiczności robiąc im zdjęcie telefonem. Było to zaledwie sekundę przed tym, jak spadło na nich mocne uderzenie przypominające wystrzały z karabinu maszynowego.

Coś jednak było wyraźnie nie tak. Można było się spodziewać, że pod sceną rozpęta się piekło. Jednak większość przyjęła to wszystko na stojąco. Nie sposób było pozbyć się wrażenia, że dźwięk jest bardzo mocno przytłumiony, a Testament brzmi jakby, grał zamknięty w ubikacji albo festiwalowym namiocie.

Drugim niepasującym elementem była dość wczesna pora koncertu - światło zdecydowanie nie sprzyjało takim klimatom. Jak bardzo mocny drink, ale wypity do wczesnego obiadu: kopie, ale za wcześnie.

Niemniej panowie nie tracili animuszu. Alex Skolnick z kolegami chłostali nieubłaganie kolejnymi numerami, a Chuck Billy zaskarbiał sobie coraz większą sympatię polandrockowej publiczności zaskakująco wyraźnym "dziękuję bardzo!" i zapewnianiem o tym, że od dawna marzył o wystąpieniu o tym festiwalu. Kulminacją składania hołdu fanom był wygrany na gitarze fragment hymnu Polski. Tanie, ale bardzo miłe.

Chwilę trzeba było czekać, ale rozgrzewana raz za razem atmosfera wreszcie osiągnęła temperaturę bliską wrzenia i tak było już do końca. To był pokaz tego, jak ważny jest dobry kontakt z publicznością. Testament dał innym zespołom lekcję tej sztuki.

Drugi dzień wreszcie dał większą dawkę polskiej muzyki na Dużej Scenie - koncerty rozpoczął wybrany w woodstockowych eliminacjach Ornette (zespół basisty Oddziału Zamkniętego). Z kolei po wspomnianym Hunterze pojawił się Krzysztof Zalewski, który rok temu zrobił furorę na Małej Scenie, ściągając tłumy fanów.

Ciekawostka - w odstępstwie kilku godzin wystąpili dwaj uczestnicy Eurowizji - potwory z Lordi (Duża Scena) oraz grupa Tulia (Mała Scena), która reprezentowała Polskę na tegorocznym konkursie w Izraelu.

A ostatniego dnia Pol'and'Rock Festival pojawią się m.in. Kult (to może być rekord frekwencji w tym roku), Skunk Anansie (liderka Skin obchodzić będzie swoje urodziny), Decapitated, Agnieszka Chylińska, laureat Złotego Bączka Łydka Grubasa (Duża Scena), Majka Jeżowska, Gooral, Ralph KaminskiChevy z gościnnym udziałem woodstockowego weterana - Kuby Płucisza, gitarzysty i pierwszego lidera grupy IRA (Mała Scena).

DUŻA SCENA:

15:00 - Ornette
16:00 - Hunter
17:30 - Krzysztof Zalewski
19:00 - Testament
20:40 - Lordi
22:30 - Prophets of Rage
00:10 - Acid Drinkers
02:00 - Perturbator

MAŁA SCENA:

16:00 - Proximity
17:10 - Tulia
18:30 - Moskwa
20:00 - Sidney Polak
21:30 - Horskh
23:00 - Bokka
00:40 - Kwiat Jabłoni

SCENA VIVA KULTURA:

16:00 - Nikt
17:00 - Headless Frog
18:00 - Cronica
19:20 - Etna Kontrabande
20:40 - Darmozjady
22:00 - Leniwiec
23:20 - Golden Life

SCENA LECHA:

17:20 - Hurrockaine
19:10 - Sunsmoke
21:00 - Mad Days

NOCNE ASP:

00:10 - Karolina Czarnecka
1:50 - Agata Karczewska
3:10 - Kraków Street Band.

Na czterech scenach zaprezentuje się kilkudziesięciu wykonawców z Polski i ze świata.

W ramach Akademii Sztuk Przepięknych odbywają się spotkania z wybitnymi osobistościami świata kultury, polityki i sportu (m.in. o. Ludwik Wiśniewski, Katarzyna Nosowska, Olga Tokarczuk, Wojciech Smarzowski, Zbigniew Zamachowski, Wojciech Pszoniak, Igor Tuleya, Mariusz Szczygieł, Filip Springer, Justyna Kopińska, Krzysztof Skiba, Janusz Kondratiuk, Bożena Stachura).

Organizatorem imprezy jest Fundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, która w ten sposób pragnie podziękować polskiej młodzieży za jej zaangażowanie w zimowy Finał WOŚP. Koncert jest niekomercyjny, niebiletowany, a środki na jego organizację zapewniają liczni sponsorzy. Festiwal nie może być i nie jest finansowany ze środków zebranych w czasie Finału WOŚP.

Michał Boroń, Bartosz Kicior, Kostrzyn nad Odrą

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Pol'and'Rock Festiwal