Reklama

Mam talent

Reklama

Zemdlała w łazience i uderzyła głową o podłogę. "Jestem wycieńczona"

Sabina Jeszka była zmuszona odwołać koncert w Łodzi. Wszystko z powodu wypadku, który wydarzył się w jej łazience. Wokalistka zemdlała i uderzyła głową o kafelki. Przy okazji przyznała, że w ostatnim czasie miała zmagała się z problemami zdrowotnymi.

Sabina Jeszka była zmuszona odwołać koncert w Łodzi. Wszystko z powodu wypadku, który wydarzył się w jej łazience. Wokalistka zemdlała i uderzyła głową o kafelki. Przy okazji przyznała, że w ostatnim czasie miała zmagała się z problemami zdrowotnymi.
Sabina Jeszka zemdlała w łazience / forumgwiazd.com.pl /Agencja FORUM

"Robiłam wszystko, żeby wyzdrowieć i było już coraz lepiej, do tego stopnia, że podjęłam decyzję o zaśpiewaniu koncertu. Niestety dziś w nocy zemdlałam w łazience, uderzając głową o kafelki. Mam całą twarz obolałą, pękniętą wargę, skórę na nosie. Jestem wycieńczona. Muszę słuchać organizmu, kiedy każe zwolnić" - napisała na Instagramie Sabina Jeszka.

Wokalistka miała zagrać koncert w Teatrze Muzycznym Łodzi, ten jednak nie doszedł do skutku. Artystka zapowiedziała, że postara się znaleźć z organizatorami nowy termin wydarzenia.

Reklama

Kim jest Sabina Jeszka?

Sabina Jeszka była jedną z rewelacji najbardziej rozśpiewanej edycji "Mam talent" (jesień 2010 r.) - w finale na 10 uczestników aż ośmiu było związanych z muzyką.

Najlepszą trójką telewidzowie wybrali wówczas Magdę Welc, Kamila Bednarka i Piotra Lisieckiego, a Sabina otrzymała nagrodę specjalną - 100 tys. zł. "Narodziła się wielka gwiazda" - komentowała jurorka Małgorzata Foremniak.

22-letnia wówczas studentka wychowania fizycznego (specjalizacja - odnowa biologiczna) na castingu zaimponowała wykonaniem przeboju "Stand Up For Love" Destiny's Child (posłuchaj!).  

"Jest za ładna" - żartowała na początku Agnieszka Chylińska, zasiadająca w jury programu. Później już tylko wokalistkę chwaliła. "Jesteś znakomita" - wtórował Kuba Wojewódzki.

Wokalistka z Rybnika po programie TVN jednak nie zawojowała sceny muzycznej. Co jakiś czas wypuszczała autorskie piosenki, jak m.in. "Jeśli żyć" (1,6 mln odsłon), "Good Times", "To mój czas", "Tego chcę" (i anglojęzyczna wersja pod tytułem "New Me"), "Spójrz".

Nagrywała także z m.in. Matthew Clarckiem, Samem Fischerem i DJ Adamusem. Na koncie ma występy w telewizyjnych programach "The Four. Bitwa o sławę" w Polsacie, "Jaka to melodia?" i "Gra muzyka".

W czerwcu 2017 r. poślubiła fotografa Karola Małeckiego, a rok później na świat przyszła ich córka - Anastazja.

Zmarnowany potencjał z "Mam talent"? Chylińska wbiła szpilę Jeszce

Na przełomie 2018 i 2019 r. o wokalistce zrobiło się głośniej za sprawą wypowiedzi Agnieszki Chylińskiej. Na kanale "Mam talent" na Youtube pojawił się materiał z jurorką, która opowiadała o największych zmarnowanych talentach programu. Za nie uznała Paulinę Lendę, a przede wszystkim Sabinę Jeszkę.

"Miała być polską Whitney Houston. Jeśli można dorobić się godła 'Mam talent!', to ona miała być taką ikoną. No, nie udało się. Za talentem nie poszła głowa i nie poszedł zdrowy rozsądek. Okazało się, że ona nie wie, czego chce. Ogromny zawód. (...) Nic jej nie tłumaczy, nawet wiek" - mówiła.

"Rzucanie oszczerstw w czyjąkolwiek stronę jest bardzo słabe, nie znając do końca tematu. Zawsze szanowałam Agnieszkę za szczerość, ale w tym wypadku niestety uważam, że mocno przesadziła. Bardzo przykro słyszeć, że zmarnowałam talent, jeśli ja sama tak nie uważam, bo od czasu programu utrzymuję się tylko ze śpiewania i cały czas tworzę swoją muzykę. Niestety Agnieszka nie ma zielonego pojęcia, co przez te osiem lat się ze mną działo i co dzieje się teraz. To, że kogoś nie ma na pierwszych stronach gazet, nie znaczy, że się zmarnował" - stwierdziła wokalistka w rozmowie z Plejadą.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Mam Talent | Sabina Jeszka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy