Reklama

Mam talent

"Mam talent": Kim jest Magdalena Andres, przed którą uklękła Małgorzata Foremniak?

W czwartym castingowym odcinku "Mam talent" jednym z bardziej emocjonujących momentów był występ 24-letniej Magdaleny Andres.

Magdalena Anders zachwyciła na castingu do "Mam talent"

W sobotę, 9 września, na antenę TVN powrócił "Mam talent". W dziesiątej edycji programu w jury ponownie zasiedli Agnieszka Chylińska, Małgorzata Foremniak oraz Agustin Egurrola. Rolę prowadzących powierzono ponownie Marcinowi ProkopowiSzymonowi Hołowni.

Reklama

W czwartym odcinku programu sporo emocji wzbudził występ Magdaleny Andres z Rzeszowa. 24-latka na castingu zaśpiewała utwór "Stronger Than Me" z repertuaru Amy Winehouse", za co jurorzy nagrodzili ją oklaskami na stojąco.

Małgorzata Foremniak z wrażenia postanowiła wyjść na scenę, uklęknąć i pokłonić się przed uczestniczką. "Powiem to po raz pierwszy w życiu: ‘Ja pie***lę’" - usłyszała publiczność z ust jurorki. "Nie ma słów" - mówiła równie zachwycona Agnieszka Chylińska.

Tak pozytywna reakcja jurorów i publiczności sprawiła, że uczestniczka nie mogła powstrzymać łez szczęścia i wzruszenia.

Występ Magdaleny spodobał się również internautom, którzy komentowali jej udział w programie na profilu "Mam talent" na Facebooku. 

Magdalena Andres skończyła technikum fryzjerskie, ale nie dostała dyplomu, bo nie zdała egzaminu zawodowego - nie miała ochoty go pisać. Fryzjerstwo nigdy nie było jej wymarzonym zawodem. Od dziecka ciągnęło ją do świata dźwięków.

Tata Magdaleny jest muzykiem, więc dziewczyna wychowała się wśród kompaktów i winyli ojca. To on zabierał ją na koncerty różnych zespołów, począwszy od Arki Noego, kończąc na np. Riverside. 

Magdalena śpiewała już w gimnazjum. Zaczęła ćwiczyć głos w domu pod nieobecność rodziców. Kiedy pokonała pierwszą tremę, rodzice zaproponowali jej lekcje śpiewu w prywatnej, rockowej szkole muzycznej. Nauczyciel nalegał, żeby Magda uczyła się śpiewu jazzowego, ale dziewczyna wolała Marlin Mansona.

Nauczyciel miał z nią duże problemy. Magda "wyrosła" z muzyki rockowej i zaczęła słuchać techno. Rozpadł się jej zespół metalowy, bo członkowie składu nie mogli się dogadać. Magda zaczęła pracę na cały etat i zrezygnowała z lekcji wokalu. Przez pół roku mieszkała w Anglii i tam na własną rękę zaczęła śpiewać inaczej niż wcześniej.

Przestała zdzierać gardło, by śpiewać bardziej jak Amy Winehouse. Występ w programie "Mam Talent" jest dla Magdy pierwszym dużym osiągnięciem.

***Zobacz materiały o podobnej tematyce***

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Mam Talent