Reklama

Mam talent

Sara James wyjedzie z Polski po sukcesie w amerykańskim "Mam talent"? Zabrała głos!

Sara James wróciła do Polski. Finalistka amerykańskiego "Mam talent" już na lotnisku udzieliła kilku wywiadów. Podczas rozmów z polskimi mediami przyznała, co irytuje ją w zachowaniu Polaków oraz zdradziła, czy zamierza przeprowadzić się do USA.

Sara James wróciła do Polski. Finalistka amerykańskiego "Mam talent" już na lotnisku udzieliła kilku wywiadów. Podczas rozmów z polskimi mediami przyznała, co irytuje ją w zachowaniu Polaków oraz zdradziła, czy zamierza przeprowadzić się do USA.
Sara James opowiedziała o potencjalnej przeprowadzcce do Stanów Zjednoczonych /NBC/NBCU Photo Bank /Getty Images

13 września odbył się finał amerykańskiego "Mam talent". Wzięła w nim udział Sara James, którą uważano za faworytkę do zajęcia miejsca na podium. 14-latka wykonała utwór Kate Bush "Running Up That Hill" (zobacz!) - utwór z 1985 roku, który teraz ponownie bije rekordy popularności za sprawą czwartego sezonu "Stranger Things".

Występ Sary zachwycił jurorów i widzów, którzy nagrodzili ją owacją na stojąco. Sofia Vergara stwierdziła, że młoda wokalistka jest gotowa, by zostać gwiazdą. "Jesteś piękną perfekcjonistką, utalentowaną, błyszczącą, młodą 14-latką" - skomentował Howie Mandel. "Masz tę świeżość i już wyglądasz jak super gwiazda. Jesteś jednym z najlepszych odkryć tego sezonu" - komplementowała Heidi Klum.

Reklama

"Występy twoich poprzedników były bardzo dobre. Potem wychodzisz ty, 14-latka z Polski i rozwalasz jedną z najbardziej kultowych piosenek na świecie. To wyjątkowy wieczór z tobą i po prostu dajesz sobie szansę" - dodał Simon Cowell.

Ostatecznie jednak to widzowie nie postawili na wokalistkę i ta zajęła miejsce poza podium talent show. Mimo to jej występy przysporzyły jej popularności na całym świecie. Show wygrała taneczna grupa Mayyas z Libanu.

Sara James po powrocie do Polski. Komentuje hejt i mówi o przyszłości

Sara James zakończyła na razie zakończyła swoją amerykańską przygodę i wróciła do Polski. Na lotnisku odpowiadała na pytania dziennikarzy.

W rozmowie z O2 przyznała, że najbardziej obawiała się oceny jej występów Simona Cowella. Zaapelowała również do Polaków o to, aby byli mniej samokrytyczni wobec siebie oraz nie "pluli hejtem".

"Myślę, że jesteśmy samokrytyczni. To nie jest zła cecha, ale uważam, że nie wolno być zbyt ciężkim dla siebie. I nie można pluć hejtem. Po co coś takiego? Jesteśmy razem na tej planecie, przestańcie tak robić. Amerykanie więcej się uśmiechają, mają więcej radości życia. I tego powinniśmy mieć więcej, bo ludzie u nas chodzą smutni" - mówiła.

Sara James wyjedzie z Polski robić karierę w USA? Zabrała głos

Zapytana natomiast, czy widzi się mieszkającą w Stanach Zjednoczonych, odparła, że być może kiedyś się na to zdecyduje. Jednak nie dojdzie do tego w najbliższej przyszłości.

"Przecudowni ludzie, uśmiechnięci, pozytywni" - tak w rozmowie z "Faktem" Sara James opisywała Amerykanów. Zapytana, czy mogła by tam mieszkać odparła:

"Zdecydowanie tak. Kiedyś na pewno bym chciała. Nie wiem kiedy jeszcze, bo ludzie się pytają, czy już teraz, a ja mówię, że nie no gdzie, bo tu mam rodzinę i przyjaciół. Ale jak będę dorosła to zdecydowanie. Czy wcześniej to nie wiem".

James dodała również, że ma jeszcze w Polsce sporo spraw do załatwienia, m.in. chce wydać debiutancką płytę.