Reklama

"Bitwa na głosy" bez Janusza Panasewicza

W "Bitwie na głosy" pozostały już tylko trzy drużyny. Z programem pożegnał się zespół wokalisty Lady Pank, który o pozostanie w show walczył z drużyną Mezo. Najwięcej głosów ponownie otrzymał chór Kamila Bednarka.

Zespół Meza zaprezentował przebój grupy Zakopower zatytułowany "Boso". "Rewelacja" - skwitowała Sonia Bohosiewicz. "Fenomenalnie Mezo, że tym razem dałeś pośpiewać innym osobom" - powiedział Zbigniew Zamachowski, komplementując solistów Monikę Palmowską, Zbyszko Tuchołka i Mariusza Urbaniaka. "Świetni soliści. Była siła, były piękne, okrągłe, ciepłe, mocne głosy" - dodała Alicja Węgorzewska.

Reklama

Drużyna Ryszarda Rynkowskiego zaśpiewała utwór "Sexbomb" Toma Jonesa, specjalnie zadedykowany... Alicji Węgorzewskiej. "Z każdym odcinkiem patrząc na pana wpadam w zachwyt" - jurorka zwróciła się do Ryszarda Rynkowskiego. Poza tym pani Alicja instruowała solistę Gabriela Bagińskiego i komplementowała Agnieszkę Lach. "Patrzę z zachwytem na Tomka Hoffmanna, który wyrasta na komika tego zespołu" - oceniła Sonia Bohosiewicz. Zauroczony urodą wokalistek z zespołu Ryszarda Rynkowskiego ekspert Zbigniew Zamachowski zaproponował swoją osobę jako konsultanta zespołu.

"California Dreamin'" z repertuaru The Mamas & Papas to przebój wykonany przez zespół Kamila Bednarka. "Pamiętam ten utwór - o zgrozo - jeszcze z lat 60. To pozornie łatwa piosenka, ale tak naprawdę jest trudna do wykonania. Wy to świetnie zaśpiewaliście. Ale najważniejsze, że udało wam się zachować ducha lat 60." - ocenił Zbigniew Zamachowski. Sonia Bohosiewicz natomiast dopytywała Kamila Bednarka, czy ma dziewczynę... "To było i dośpiewane i dowyglądane" - pochwaliła Alicja Węgorzewska. "Jedno co mi przeszkadzało, to ciut za wolne tempo" - skrytykowała jurorka.

Janusz Panasewicz wybrał dla swojej drużyny utwór Aerosmith "Dude Looks Like A Lady". Występ zespołu tak bardzo "podniósł ciśnienie" Sonii Bohosiewicz, że jurorka musiała zejść do garderoby. "Boję się, co to będzie dalej..." - skomentowała wykonanie Alicja Węgorzewska. Zbigniew Zamachowski przekonywał solistkę Joannę Zubkiewicz, by dalej trzymała mikrofon w charakterystyczny sposób.

W drugiej turze występów grupa poznańskiego rapera wykonała balladę "End Of The Road" Boyz II Men. Zbigniew Zamachowski komplementował ubiór drużyny oraz duet Kasi Rościńskiej i Johna Jamesa. "To było zawodowstwo" - dodał ekspert. Alicja Węgorzewska przyznała, że "tęskniła za głosem Johna". "Kasia to nowa odsłona Mariah Carey" - Sonia Bohosiewicz nie kryła uznania dla solistki.

Ryszard Rynkowski zaproponował swojej drużynie wykonanie kompozycji "Szczęśliwej drogi, już czas" z debiutanckiej solowej płyty piosenkarza o tym właśnie tytule. Utwór został zadedykowany autorowi tekstu piosenki - Markowi Skolarskiemu, który zmarł w listopadzie 2011 roku. "Cieszę się, że mamy polskie piosenki w tym programie" - powiedziała Alicja Węgorzewska. "Miałam gęsią skórkę"- dodała jurorka.

Zespół Kamila Bednarka zaśpiewał przebój "All Star" Smash Mouth. "Wasze wykonanie ma 'warstwy'" - Zbigniew Zamachowski nawiązał do kwestii filmowego Shreka. "Kamil, bałam się, że te dziewczyny na widowni cię rozszarpią" - Sonia Bohosiewicz podkreśliła gorącą reakcję widzów. "To była trudna piosenka, ale świetnie dałyście radę. Widać, że włożyliście dużo pracy w przygotowanie tego numeru" - pochwaliła Alicja Węgorzewska.

Wokaliści Janusza Panasewicza wykonali utwór "Wspomnienie" Czesława Niemena. "To była scena jak z teatru. Ania [Tomczak] ma przepiękny falset" - Alicja Węgorzewska chwaliła solistkę. "Aniu, dziękuję, że zachowałaś te wszystkie ozdobniki Czesława Niemena" - komplementował Zbigniew Zamachowski.

W głosowania telewidzów najwięcej głosów otrzymała drużyna Kamila Bednarka, a z programem pożegnał się zespół Janusza Panasewicza.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje