Reklama

Peja może odetchnąć z ulgą

Sąd Rejonowy w Lesznie (woj. wielkopolskie) podtrzymał w poniedziałek, 17 maja, decyzję prokuratury, która w lutym odmówiła wszczęcia dochodzenia w sprawie nawoływania do przemocy w tekstach piosenek poznańskiego rapera Pei.

O decyzji sądu poinformowała Agnieszka Wejchert z Sądu Okręgowego w Poznaniu.

Reklama

Doniesienie w sprawie utworów Pei złożył szef Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami Ryszard Nowak. Według niego, Peja w swych utworach zapowiada akty przemocy, m.in. zabijanie, gwałty, palenie domów czy groźby karalne wobec policjantów.

Nowak jako szczególnie szkodliwe wymienił utwory "997", "Anty Liroy", "Modus Operandi", "Slums attack", "Gówniana sytuacja".

W doniesieniu do prokuratury znalazły się obszerne fragmenty tekstów piosenek m.in. ten: "Spalimy ci chałupę, rozj... twoją żonę, zabijemy ci dziecko i zgwałcimy siorę, ty głupi i je... skur.... i tak ciebie ch... nożem zapi..." ("AntyLiroy").

Prokuratura, badając w lutym br. treści utworów, stwierdziła, że faktycznie nawołują one do przemocy, jednak oddziaływanie utworów wykonywanych na małym klubowym koncercie w Lesznie było niewielkie i czyn nie kwalifikuje się do postawienia raperowi zarzutów karnych.

Przypomnijmy, że w kwietniu Peja został uznany za winnego publicznego namawiania do pobicia. Sąd Rejonowy w Zielonej Górze ukarał hiphopowca grzywną w wysokości 6 tys. zł oraz nawiązką na cel społeczny. Wyrok nie jest prawomocny.

Czytaj także:

Prokuratura odmawia wszczęcia dochodzenia

Peja: Był to język ulicy

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: prokuratura | Leszno | sąd rejonowy | peja | Ryszard Andrzejewski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje