Reklama

Ol' Dirty Bastard na wolności

Amerykański raper Ol' Dirty Bastard, znany z występów w słynnej hiphopowej formacji Wu-Tang Clan, dał pierwszy koncert po wyjściu z więzienia, gdzie spędził trzy lata. ODB wystąpił w piątek, 13 czerwca, w Nowym Jorku, podczas imprezy zorganizowanej przez magazyn "Vice".

Niewiele brakowało, a koncert przerodziłby się w zamieszki. Zdenerwowana kilkudziesięciominutowym spóźnieniem gwiazdora publiczność zaczęła coraz głośniej wyrażać swoje niezadowolenie.

Reklama

Raper, występujący ostatnio pod pseudonimem Dirt McGirt, w końcu pojawił się jednak na scenie, ku wielkiej radości zniecierpliwionych fanów.

"Czuję się jak Elton John. Przymknęli mnie na jakiś czas, więc wybaczcie mi. Zobaczymy czy pamiętam jeszcze, jak robi się to gó**o" - tymi słowami raper przywitał się z publicznością.

W programie koncertu znalazły się m.in. entuzjastycznie przyjęte przez fanów utwory: "Brooklyn Zoo" i "Got Your Money".

Ol' Dirty Bastard alias Dirt McGirt pracuje nad nową płytą, która ma się ukazać jeszcze w tym roku.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Wu-Tang Clan | piątek 13. | koncert | raper | Bastard Old Dirty | Ol' Dirty Bastard

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje