Reklama

Reklama

No Angels: Niemieckie Spice Girls

Były niemiecką odpowiedzią na Spice Girls. Początkowo radziły sobie nieźle, zachwycając całą Europę, jednak w późniejszym czasie słuchacze, jak i media, stracili zainteresowanie ich dalszą twórczością. O No Angels zrobiło się głośno również przy okazji skandalu związanego z Nadją Benaissą.

Grupa No Angels powstała dzięki programowi "Popstars" w 2000 roku. Członkowie jury talent show na castingach przesłuchali ponad 4 tysiące zainteresowanych występami w przyszłym girlsbandzie dziewczyn. Przesłuchania wyłoniły 200 kandydatek, a następnie wybrano finałową 32. Ostatecznie skład No Angels utworzyła piątka tancerek i wokalistek - Nadja Benaissa, Lucy Diakovska, Sandy Molling, Vanessa Petruo i Jessica Wahls.

Dziewczyny, wsparte przez media i dużą wytwórnię rozpoczęły prace nad debiutancką płytą. Pierwszym singlem grupy był numer "Daylight In Your Eyes", który zdobył popularność nie tylko w Niemczech (po dwóch dniach singel pokrył się złotem), ale również w innych krajach europejskich. Równie dużym zainteresowaniem cieszył się ich debiutancki album "Elle'ments" .

Reklama

Wokalistki z No Angels widząc swój sukces komercyjny, poszły za ciosem i już w 2002 roku wypuściły kolejną płytę "Now...us!". Ta nie cieszyła się już takim uznaniem w innych krajach europejskich, jednak formacja nadal mogła liczyć na fanów w Niemczech. Album osiągnął w tym kraju status platyny. W 2003 roku ukazał się album "Pure". Jak się okazało, był to ostatni album No Angels przed przerwą. W tym samym roku ze składu odeszła Jessica Wahls, a następnie pozostałe członkinie ogłosiły, że zespół kończy działalność.

No Angels dokonały reaktywacji w 2007 roku, w czteroosobowym składzie (z grupy odeszła Vanessa Petruo, która uznała, że zespół ją ogranicza). Powrót okazał się niezbyt udany. Wokalistki przypomniały o sobie w Niemczech, jednak nie udało im się z nową płytą "Destiny" trafić na pierwsze miejsce listy sprzedaży w ich własnym kraju.

W 2008 roku No Angels wzięły udział w niemieckich preselekcjach do Eurowizji. Grupa wygrała kwalifikacje i pojechała do Belgradu. Tam jednak wokalistki nie osiągnęły dobrego wyniku. W finale zajęły 23. miejsce.

Kolejne lata dla No Angels upłynęły w cieniu skandalu. W 2009 roku jedna z wokalistek grupy, Nadja Benaissa, została aresztowana przez niemiecką policję przed koncertem pod zarzutem zarażenia trzech mężczyzn wirusem HIV. Po 10 dniach opuściła ona areszt, a koleżanki z zespołu oficjalnie ją wsparły. W międzyczasie ukazała się płyta "Welcome To The Dance", jednak płyta nie zyskała uznania fanów oraz krytyków.

W 2010 roku Nadja Benaissa przyznała się przed sądem, że uprawiała seks bez zabezpieczeń, mimo iż wiedziała, że jest nosicielką wirusa HIV. Została oskarżona o "niebezpieczne uszkodzenie ciała". Groziło jej nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Ostatecznie została skazana na dwa lata w zawieszeniu i 300 godzin prac społecznych. Po wyroku odeszła z zespołu. W wywiadach przyznała natomiast, że chorobę ukrywała, gdyż nie chciała narażać swojej córki, a ponadto lekarze mieli przekonywać ją, że ryzyko zarażenia innych osób jest praktycznie niemożliwe.

W kolejnych latach poszczególne wokalistki skupiły się na karierze solowej, a w 2014 roku Lucy Diakovska potwierdziła, że No Angels już nie powrócą.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy