Reklama

"Nie może być mowy o przypadkowości"


Materiał demo "Industrial Religion", lubelskiego tria Hyperion, jest dowodem na to, jak wiele ciekawego dzieje się w polskim metalowym podziemiu i jakże sporadycznie mamy okazję te ciekawostki poznawać. Szczęśliwie się złożyło, że składający się z 8 utworów materiał wpadł w końcu w nasze ręce. Wprawdzie od jego premiery minęło już kilka miesięcy, a Hyperion nadal pracuje nad kolejnym, lecz jego muzyczna oferta jest na tyle ciekawa, że uznaliśmy iż warto, abyście poznali bliżej tę deathmetalowo-industrialną krzyżówkę.

Reklama

Wszystko zaczęło się w 1999 roku, ale - jak to często bywa - zmiany składu i muzycznego konceptu spowodowały, iż debiut - wspomniany na wstępie materiał demo "Industrial Religion" - mieliśmy okazję poznać dopiero w 2003 roku.

Czy i jak bardzo warto Hyperion poznawać - o tym już każdy musi zadecydować sam, po przesłuchaniu demówki. Być może zachęci was do tego Artur Olejarczyk, basista, wokalista, a także odpowiedzialny w zespole za sample i programowanie, który odpowiadał na pytania Lesława Dutkowskiego.


Ponieważ rozmawiamy po raz pierwszy, a "Industrial Religion" to wasze pierwsze wydawnictwo, prosiłbym w skrócie o przedstawienie historii Hyperion.

"Industrial Religion" to debiut grupy Hyperion, debiut, który może wyszedł nieco późno, bo po trzech latach funkcjonowania grupy, ale tak nam się ułożyła nasza historia. Nie jest ona może zbyt porywająca, więc pozwolę sobie przedstawić ją w skrócie. Powstaliśmy w 1999 roku, zbierając się podczas tworzenia muzy na awangardowy pokaz mody. Aczkolwiek podczas "zamówionego" materiału graliśmy swoje odmienne autorskie kawałki, które z czasem przybrały formę death metalu, wzbogaconego o industrialne sample. Przeszliśmy kilka zmian składu, który od lutego 2003 r. wygląda następująco: Kamil Tynecki (gitara, programowanie), Piotr Gęca (gitara, programowanie), no i ja, Artur Olejarczyk - odpowiedzialny za wokale, bas, również programowanie oraz sample. Mamy na koncie jak na razie jedno oficjalne wydawnictwo: demo-cdr "Industrial Religion".

Materiał demo, o którym porozmawiamy szerzej za chwilę, został wydany przez Kulturę Industrialną, która - z tego, co zdążyłem się zorientować - jest po prostu internetowym serwisem muzycznym. Wiadomo, że trzeba jakoś zacząć, ale powiedz mi, czy rozesłaliście ten materiał również do wytwórni płytowych i poszukujecie kontraktu na wydanie dużej płyty, czy może taka forma docierania do fanów, jak w przypadku demówki, najbardziej wam odpowiada?

Z Kulturą Industrialną nie jesteśmy związani kontraktem. Wydanie "Industrial Religion" jest samorzutną inicjatywą mającą na celu właśnie pomóc w promocji grupy i ewentualne znalezienie oficjalnego wydawcy. Płyty zostały rozesłane w różne miejsca, do niezależnych i oficjalnych magazynów, niektórych stacji radiowych, jak i właśnie wytwórni. Na reakcję wytwórni przyjdzie jeszcze nieco poczekać, gdyż nie były one pierwszym punktem, dokąd Kultura Industrialna wysłała materiały. Pierwszym ogniwem były media, aby w terminie późniejszym móc zaprezentować wytwórniom reakcje mediów oraz odbiorców na muzyczną propozycję Hyperion. Niestety, finansowe ograniczenia serwisu, który jest działalnością o charakterze non-profit, powodują, iż nie jesteśmy w stanie zaistnieć wszędzie. Mimo to udało się znaleźć dystrybutorów w takich krajach, jak Japonia czy Chile. Wkrótce pojawimy się na składance dodawanej do "Brainscab Magazine". Dzięki serwisowi prawdopodobnie zostanie również zarejestrowane wideo do kawałka "Electronic Iconosphere".

import rozrywka

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: debiut | muzyka | wideo | automat | Live | plany | utwór | pytania | media | mowy | śmiech | Nie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje