Reklama

"Nic nie trwa wiecznie"

A religia, czy ona w jakiś sposób na ciebie wpływa?

Reklama

Ma ogromny wpływ. Jestem bardzo religijną osobą. Bóg jest zawsze przy mnie i bardzo jestem mu wdzięczna za wszystko, co w życiu osiągnęłam. Gdybym miała możliwość śpiewania muzyki gospel, też z wielką chęcią zajęłabym się tym. Powiem nawet, że na pewno kiedyś w życiu tym się zajmę. Na wszystko jednak musi przyjść czas.

Jeśli chodzi o bluesa - jesteś bardziej tradycjonalistką, czy pociąga cię odchodzenie od klasycznego brzmienia?

Zdecydowanie jestem za tym, aby robić skoki w bok. Chodzi tu nie tylko o samo śpiewanie, ale właściwie o wszystko - harmonię, konstrukcję piosenek, wykorzystywane instrumentarium. Mam ogromną ilość pomysłów i nie mam ochoty niczym się ograniczać. Podobne jest z tekstami. Nie zamykam się w jednym temacie. Blues może opowiadać o wszystkim. Jestem młodą kobietą i tkwi we mnie ogromnie wiele uczuć i myśli. Moje życie to blues, ale nie ma na to jednej definicji.

Skoro mowa o tekstach. Często powtarzasz, że są one bardzo osobiste. Ile tak naprawdę odkrywasz w nich siebie, a ile ukrywasz przed słuchaczami?

Nie lubię ujawniać zbyt wiele. Uważam, że w piosenkach, przynajmniej w bluesie, nie ma miejsca na tematy, które są zbyt osobiste i zbyt upolitycznione. Pewna granica musi istnieć. Zależy mi na tym, aby ludzie bawili się przy mojej muzyce, a nie przeżywali frustracje związane z polityką, albo moimi osobistymi kłopotami. To jaka jestem, swoje największe tajemnice, ujawniam dopiero w rozmowach z bliskimi i z fanami. Wtedy można się przekonać, jaka naprawdę jestem.

Pomimo młodego wieku od lat tkwisz w tym „zepsutym” show biznesie, nadal pozostajesz skromną dziewczyną, wrażliwą na potrzeby innych. Nie jesteś typową gwiazdą. Jak to robisz?

Myślę, że to wynik mojego wychowania. Wzorem pod tym względem był dla mnie mój ojciec. Pomimo sukcesów nigdy nie zapominał, że jest człowiekiem takim samym jak inni. Zawsze starał się pomagać innym. Ja chcę być taka sama. Nie izoluję się od ludzi i nie unikam ich. Taka już po prostu jestem. Nie uważam, aby było to coś wyjątkowego.

import rozrywka

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: nagrody | ojciec | blues | Nie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje