Reklama

Reklama

Tekashi 6ix9ine zarzuca oszustwo Arianie Grande i Justinowi Bieberowi. Gwiazdy odpowiadają!

Raper Tekashi 6ix9ine stwierdził, że Ariana Grande i Justin Bieber kupili wysokie miejsce na liście Billboard Hot 100. Gwiazdorski duet błyskawicznie odpowiedział na takie zarzuty.

Raper Tekashi 6ix9ine stwierdził, że Ariana Grande i Justin Bieber kupili wysokie miejsce na liście Billboard Hot 100. Gwiazdorski duet błyskawicznie odpowiedział na takie zarzuty.
Ariana Grande odpowiedziała na zarzuty o kupowaniu pierwszych miejsc na liście Billboard /Kevin Mazur /Getty Images

Zestawienie Billboard Hot 100 wyłania najpopularniejsze utwory w Stanach Zjednoczonych w danym tygodniu. W obecnym kształcie opiera się na trzech elementach: słuchalności radiowej w USA, sprzedaży cyfrowej singli w kraju oraz odtworzeniach w serwisach streamingowych na terenie Stanów (m.in.: Youtube, Spotify).

W najnowszym notowaniu na szczycie listy znalazła się Ariana Grande i Justin Bieber ze swoim utworem "Stuck With U". Na drugim miejscu znalazła się Doja Cat i Nicki Minaj z remiksem singla "Say So", natomiast trzecie miejsce zajął Tekashi 6ix9ine ze swoim nowym hitem "GOOBA".

Reklama

Raper, który niedawno wyszedł z więzienia, nie krył swojego oburzenia w związku z takim układem sił na liście Billboardu.

"Chcę, aby świat się dowiedział, że lista Billboardu to kłamstwo. Możesz sobie kupić tam miejsce" - stwierdził, a następnie zaatakował Grande i Biebera.

"Kupili swoje miejsca za pomocą sześciu kart kredytowych. Kiedy zapytaliśmy redakcji, skąd te sześć kart, powiedzieli, że nie mogą ujawnić tych informacji" - kontynuował.

Na zaczepki błyskawicznie zareagowała wokalistka.

"Każdy, kto mnie zna i kto mnie obserwuje przez jakiś czas, wie, że liczby nie są moją siłą napędową. Jestem wdzięczna za możliwość śpiewania i za to, że ludzie chcą mnie słuchać.  Nie byłam na pierwszym przez pięć pierwszych lat mojej kariery i nie byłam z tego powodu wkurzona, bo muzyka jest dla mnie najważniejsza. Moi fani są najważniejsi" -  stwierdziła.

"Chcę też odnieść się do paru rzeczy, czego zazwyczaj nie robię. Moi fani kupili tę piosenkę. Fani Justina kupili tę piosenkę. Nasi fani kupili tę piosenkę (nie więcej niż cztery razy, jak nakazuje regulamin). To osoby, na których można polegać i dziękuję, im, że mogę mieć ich w swoim życiu. Nie tylko, gdy walczą o nas dla zwycięstwa, ale dlatego, że są najlepszymi ludźmi na świecie" - kontynuowała.

"Kupno piosenki jest liczone lepiej niż wyświetlenie, nie zdyskredytujesz nas bez względu, jak bardzo byś chciał. Do każdego, kto jest niezadowolony ze swojej pozycji na liście w tym tygodniu lub spędza mu sen z powiek to, jak zdyskredytować pracowitą kobietę... Proszę poświęć chwilę i spokorniej. Ciesz się tym, że ludzie cię słuchają" - skomentowała, zwracając się do rapera.

Tekashi odpowiedział kolejnym materiałem wideo, w którym stwierdził, że nie zarzucał Grande, że nie potrafi śpiewać lub nie jest utalentowana. Dodał, że jego pretensje skierowane są przede wszystkim do zarządzających listą.

Dokładniej sprawę postanowił wytłumaczyć Scooter Braun, menedżer Ariany Grande. "Tylko wyświetlenia w kraju liczone są do zestawienia. Jeśli ktoś liczy je ogółem, to robi to błędnie. Nigdy nie ujawniamy swoich wyników do końca tygodnia. Nazywamy to strategią i naszą polityką. Nielsen (twórca zestawień dla Billboardu) jasno określa, że z jednej karty kredytowej można zakupić jedynie cztery piosenki. Nie liczą nic ponad. Sprawdzają to. Wszystko musi być potwierdzone" - stwierdził, a przy okazji dodał, że faktycznie doszło do dodatkowej weryfikacji jednej piosenki, jednak nie był to utwór "Stick With U".

W podobnym tonie wypowiedział się też Justin Bieber. "Nie dyskredytuj naszych fanów i nie rozsiewaj fałszywych informacji" - zarzucił raperowi.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL