Reklama

Susan rozpaczliwie szuka

Objawienie brytyjskiej edycji programu "Mam talent", 48-letnia Susan Boyle, po swoich światowych sukcesach mogłaby śmiało mówić, że ma wszystko czego potrzeba do szczęścia, ale...

Ostatnimi czasy coraz częściej na Wyspach można usłyszeć głosy, iż Szkotce zaczyna doskwierać brak przysłowiowej drugiej połówki. Informacje tę potwierdza również brat piosenkarki - Gerry Boyle na łamach magazynu "The People".

Reklama

"To wszystko jest smutne, moja siostra ma praktycznie cały świat pod stopami, cieszy się wielką sławą, ale to kompletnie nic nie znaczy. Potrzeba jej przede wszystkim miłości, oraz osoby, która jej to uczucie będzie w stanie ofiarować" - stwierdza Gerry Boyle.

"Ona marzy tylko o jednym: znaleźć kogoś, kto będzie razem z nią cieszył się z sukcesów, a także pomagał jej przetrwać trudne chwile w przypadku porażek. Oczywiście Susan zawsze może liczyć na rodzinę, która nigdy jej nie zawiodła i zawsze będzie przy niej, ale przecież to nie to samo, co wyjątkowa osoba na dobre i na złe".

"Susan wie, że może podróżować gdziekolwiek tylko chce, jeść w najlepszych restauracjach na świecie, oraz gościć w najznakomitszych hotelach, ale to dla niej kompletnie nic nie znaczy, jeśli nie ma z kim dzielić tych wspaniałych chwil" - podsumowuje brat Susan.

Szaleństwo wokół Susan Boyle rozpoczęło się za sprawą jej występu w programie "Mam talent", w którym ostatecznie zajęła 2 miejsce. Wydany pod koniec listopada album "I Dreamed A Dream" został największym bestsellerem 2009 roku.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: potrzeba | susan boyle | talent | Mam Talent | "Mam talent" | 'Mam talent'

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje