Reklama

Reklama

Sanford Clark nie żyje. Wokalista miał 85 lat

Ikona gatunku rockabilly – Sanford Clark – zmarł 4 lipca w Joplin w stanie Missouri w wieku 85 lat.

Sanford Clark zmarł po zakażeniu koroanwirusem

Przyczyną śmierci muzyka był COVID-19. Wokalista był w trakcie leczenia raka, gdy zakaził się koronawirusem. Takie doniesienia potwierdził jego menedżer Johnny Vallis.

Sanford Clark na świat przyszedł w Tulsie w stanie Oklahoma, ale wychował się w Arizonie. Jego kariera rozpoczęła się w latach 50.

Jego największym przebojem była piosenki "The Fool" z 1956 roku, którą nagrał wraz z Lee Hazlewoodem oraz "It's Nothing To Me" z 1966 roku.

W kolejnych latach Clark miał okazję współpracować m.in. z Elvisem Presleyem i The Animals.

Reklama

Karierę zakończył w latach 60. i skupił się na pracy w branży budowlanej. W kolejnych latach wracał okazjonalnie. Założył też wytwórnię płytową Desert Sun Records.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Sanford Clark | nie żyje

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama