Reklama

Reklama

Sacrum Profanum: Nordycka muzyka w Krakowie

W niedzielę (12 września) koncert islandzkiej formacji Mum zainauguruje 8. edycję krakowskiego festiwalu Sacrum Profanum. Główną gwiazdą imprezy będzie wokalista Jonsi, lider zespołu Sigur Ros, który do Polski przywiezie unikatowe, multimedialne show. - To wytyczanie absolutnie nowej ścieżki w filozofii prezentacji scenicznej - podkreśla Filip Berkowicz, dyrektor artystyczny Sacrum Profanum.

Przypomnijmy, że Sacrum Profanum to festiwal muzyki współczesnej. Dzięki nazwie, na imprezie możemy zobaczyć najróżniejszych wykonawców - w końcu cała europejska muzyka jest albo sakralna, albo świecka. Tegoroczna edycja poświęcona jest scenie nordyckiej, do której poza krajami skandynawskimi (Szwecja, Norwegia i Dania), zalicza się Finlandię i Islandię. Między innymi z tego powodu tegoroczny festiwal będzie różnił się od poprzednich edycji, które koncentrowały się na scenie muzycznej jednego kraju (np. w zeszłym roku była to Wielka Brytania).

Marka dla różnych przedsięwzięć

To jednak nie jedyna zmiana w programie Sacrum Profanum. Nowością jest bardzo wyraźny podział festiwalu na cztery artystyczne segmenty: Sacrum Profanum Classic, Sacrum Profanum Freak, Modern Classic Made In Poland i Linia Muzyczna. - Sacrum Profanum staje się w pewnym sensie parasolem, marką dla kilku różnych przedsięwzięć. Nie zmienia się idea festiwalu - komentuje Filip Berkowicz.

Reklama

Absolutnym novum jest część zwana Modern Classic Made In Poland.

- Włączmy polskich kompozytorów do programu festiwalu, który zawsze był poświęcony twórczości z innych krajów. Ta część programu zakłada stopniowe wprowadzanie muzyki polskiej do repertuaru światowych zespołów specjalizujących się we współczesnej muzyce - wyjaśnia Berkowicz.W tym roku przedstawiona zostanie muzyka Witolda Lutosławskiego, Henryka Mikołaja Góreckiego, Krzysztofa Pendereckiego, Kazimierza Serockiego, Pawła Szymańskiego, Agaty Zubel i Pawła Mykietyna, którą wykonają m.in. Ensemble Intercontemporain, Asko | Schönberg czy London Sinfonietta.

- Ten projekt naprawdę napawa nas dumą. Mamy tu do czynienia z wprowadzaniem do koncertowego obiegu na całym świecie twórców polskich. Cieszy to szczególnie w kontekście Agaty Zubel, Pawła Szymańskiego i Pawła Mykietyna. Chodzi o przedstawianie młodej polskiej sceny, szerokiej światowej publiczności - podkreśla dyrektor artystyczny festiwalu.

Zupełnie nowe myślenie

Najbardziej nośnym medialnie elementem Sacrum Profanum jest program Freak, w ramach którego wystąpią reprezentanci islandzkiej sceny muzyki alternatywnej i eksperymentalnej: na otwarcie Mum z grupa przyjaciół, a w finale dwukrotnie Jonsi. Koncert pierwszego z projektów będzie niezwykły z dwóch powodów. Po pierwsze, Islandczycy przylecą do Krakowa we wzmocnionym składzie osobowym.

- Zespół Mum przywozi ze sobą sporą reprezentację muzyków z Islandii, między innymi dziewczyny z kwartetu Amina, które na Sacrum Profanum rozszerzają się do sekstetu czy liderów takich projektów, jak Benni Hemm Hemm, Mugison czy Seabear. Pojawi się również jedna z dwóch bliźniaczek, które były wizytówką zespołu Mum na początku jego kariery - Gyda Valtýsdóttir - mówi Berkowicz.

Zaskakująco zapowiada się udział rapera l.u.c., który obok orkiestry Sinfonietta Cracovia i Chóru Polskiego Radia, będzie polskim reprezentantem podczas niedzielnego (12 września) zderzenia muzycznych osobowości. - Fanów, jak i publiczność w jaki sposób l.u.c. zostanie wykorzystany na scenie. Bo nie będzie rapował - zdradził Berkowicz.

W finale Sacrum Profanum zobaczymy dwa koncerty solowego projektu Jonsiego, lidera zespołu Sigur Ros. - To wytyczanie absolutnie nowej ścieżki w filozofii prezentacji scenicznej. Jego występ to właściwie symbioza muzyki, teatru, świata multimediów czy zrealizowanej z poetyckim rozmachem scenografii. To zupełnie nowe doświadczenie koncertowe, gdzie te wszystkie elementy żyją w symbiozie. Jonsi pokazuje odbiorcy zupełnie nowe myślenie. Wydaje mi się, że to będzie jedno z najbardziej zaskakujących wydarzeń koncertowych w Polsce w tym roku - zadeklarował Berkowicz.

- Jonsiemu i współpracującym z nim artystom chodziło o to, żeby zaskoczyć widza. Jonsi wykorzysta tzw. videowall, czyli instalację, która znajdzie się z tyłu sceny. Składa się ona z kilku segmentów, na które będą operowały trzy projektory. Poza tym pojawią się tzw. cabinets z boku sceny, na których również zobaczymy projekcje multimedialne. Tworzy to absolutnie niesamowite wrażenie i jako przedsięwzięcie jest niespotykane - dodaje Robert Rozciecha, kierownik produkcji w Krakowskim Biurze Festiwalowym. Rozciecha zaznaczył, że Jonsi przywozi do Krakowa własny sprzęt, bo tylko ta technika jest w stanie udźwignąć wymagania multimedialnego show artysty.

Duże osobowości

Natomiast w ramach Sacrum Profanum Classic usłyszymy dzieła ośmiu wybitnych kompozytorów muzyki współczesnej z czterech krajów: Finlandii, Szwecji, Norwegii i Danii w wykonaniu najlepszych na świecie formacje wykonujące muzykę współczesną.

- Krytycy zastanawiają się, co łączy artystów z grupy krajów nordyckich. Czy stanowią oni odrębna grupę? Rzeczywiście, ich muzyka stylistycznie jest odrębna i da się to rozpoznać. Wśród tych ośmiu kompozytorów mamy duże osobowości, które nie tylko wiele łączy, ale również sporo dzieli. Są to kompozytorzy różnych pokoleń, którzy poruszają się w oddzielnych stylistykach - komentuje Barbara Orzechowska z Krakowskiego Biura Festiwalowego.

- Co ciekawe, na festiwalu Sacrum Profanum będzie gościć czterech kompozytorów. Zanim wysłaliśmy do nich oficjalne zaproszenia, otrzymaliśmy od nich maile z podziękowaniami za włączenie ich repertuaru do programu festiwalu. Poza tym sami zgłosili akces do udziału w festiwalu, nierzadko w światowych prawykonaniach własnych utworów tutaj w Krakowie. Będą to Hans Abrahamsen i Pelle Gudmundsen-Holmgreen z Danii oraz Klasa Torstenssona i Anders Hillborg ze Szwecji - dodał Orzechowska.

Wizytówka Polski

Wreszcie czwartym elementem tegorocznego Sacrum Profanum jest Linia Muzyczna. - Wypełniamy lukę jeśli chodzi o piśmiennictwo muzyczne. Nie muzykologiczne, ale muzyczne właśnie. Pisane przystępnym językiem, a przedstawiające główne zjawiska muzyki współczesnej - tłumaczy Berkowicz. - Przygotowaliśmy w pierwszej odsłonie trzy książki poświęcone poprzednim edycjom Sacrum Profanum: współczesnej muzyce niemieckiej, amerykańskiej i brytyjskiej - mówi.

W planach jest również wydanie czwartej pozycji, która obejmie nordycką scenę muzyczną. - Ale to już po festiwalu - zaznacza dyrektor Sacrum Profanum.

Tegoroczny festiwal zostanie udokumentowany na specjalnym wydawnictwie, które w zamierzeniu organizatorów ma promować polską kulturę.

- Chcemy, by ten materiał stanowił wizytówkę Polski, szczególnie w przededniu polskiej prezydencji w Unii Europejskiej. Materiał będzie promowany szeroko, a jego wydaniem zainteresowane są najważniejsze wytwórnie europejskie. Taki dwupłytowy box i DVD z możliwością odtwarzania w systemie 3D będzie promował Polskę - powiedział Berkowicz.

Samego Sacrum Profanum promować nie trzeba, bo festiwal jest wysoko ceniony nie tylko przez krajowych krytyków i media, ale również dostrzeżony zagranicą, co w wypadku krajowych imprez muzycznych nie jest wcale normą. Zresztą o udział w Sacrum Profanum zaczynają zabiegać najbardziej uznane nazwiska, na co - nie bez satysfakcji - zwracali uwagę organizatorzy festiwalu. Cieszy również, że tak uznana impreza postara się zaprezentować na zewnątrz najwybitniejszych polskich kompozytorów współczesnych i to niekoniecznie tych o uznanych już nazwiskach.

Artur Wróblewski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje