Reklama

Nie żyje Piotr Szczepanik. Przyjaciele wspominają artystę

Nie żyje piosenkarz, gitarzysta, aktor Piotr Szczepanik - wykonawca jednej z najpiękniejszych polskich ballad o miłości "Kochać", a także takich utworów jak "Goniąc kormorany" i "Żółte kalendarze". Miał 78 lat.

Piotr Szczepanik miał 78 lat

"Z głębokim żalem zawiadamiamy, że w dniu 20 sierpnia - po wielu latach zmagań z chorobą - odszedł we śnie mój tata Piotr Szczepanik" - przekazała PAP Jagoda Maria Szczepanik.

Reklama

"Goniąc kormorany" (posłuchaj!), "Żółte kalendarze" (posłuchaj!), "Kochać" (sprawdź!), "Nigdy więcej" (posłuchaj!) to utwory, które zna cała Polska. Piotr Szczepanik wylansował ballady, które obecnie można określić standardami polskiej piosenki. 

Przyjaciele Szczepanika oraz inne osoby związane z polską kulturą pożegnały zmarłego muzyka.

"Nagrywaliśmy kiedyś program na Helu. Piotrek przyjechał swoim samochodem rajdowym. To jak odjechał z piskiem opon, w ogóle nie zgadzało mi się z jego spokojną osobowością, spokojnymi oczami, z tym, że zawsze przy gorącej dyskusji mówił: 'ale uspokójmy się, porozmawiajmy spokojnie'. A tu nagle żyłka rajdowca. Gdzieś widocznie emocje musiały znaleźć ujście" - wspominała dziennikarka Maria Szabłowska w rozmowie z "Super Expressem". 

"W naszych wspomnieniach zostanie nie tylko jego głos i piosenki, które zapadały głęboko w serce, ale także Festiwal Piosenki Prawdziwej i jego wielkie zaangażowanie w "Solidarność" w czasie największej próby. Cześć Jego Pamięci!" - wspomniał minister kultury, Piotr Gliński.

Muzyka pożegnała również Kancelaria Prezydenta. "Znakomity piosenkarz i muzyk, wykonawca niezapomnianych przebojów. W stanie wojennym współorganizował niezależną scenę muzyczną i wspierał działania opozycji demokratycznej. Wspaniały, mądry Człowiek" - pożegnali artystę.

"Zmarł Piotr Szczepanik. Legenda polskiej piosenki. Miałem okazję go poznać. Fantastyczny gość o zdrowych poglądach i wspaniały artysta" - napisał z kolei Ryszard Makowski.

"Piotr to kawał naszego życia. Myśmy się bardzo serdecznie i bardzo blisko przyjaźnili. Poznaliśmy się w latach 60. i potem współpracowaliśmy, razem tworzyliśmy trio koncertowe - Łazuka, Szczepanik i ja. Jeździliśmy po całej Polsce, to były piękne chwile" - wspominał w rozmowie z "Faktem" Jacek Fedorowicz.

"Byliśmy swego czasu bardzo blisko. Mieliśmy podobną estetykę. Zawsze mogliśmy na siebie liczyć. Zawsze gdy pojawiały się u nas jakieś życiowe wątpliwości, to jeden drugiego uzupełniał. Piotrka będę zawsze wspominał jako dobrego człowieka. Miałem z nim okazję nagrać duet 'Jaka tego jest przyczyna, ja z Lublina, ty z Lublina', bo my właśnie jesteśmy z tego miasta. On miał bardzo duże poczucie humoru, choć na scenie było zazwyczaj mało tego widać, bo śpiewał liryczne piosenki. Poza tym świetnie swingował i interpretował jazz" - dodał Bohdan Łazuka.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Piotr Szczepanik

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje