Chcąc porządnie wytłumaczyć jak mają się sprawy, Nick napisał specjalny felieton w magazynie "J14".
"Obecnie wiele osób martwi się tym, że moje plany oznaczają koniec Backstreet Boys, ale to nieprawda. Zdecydowałem się pokazać fanom moją drugą, rockową naturę. Cały czas jednak pracuję z zespołem i razem piszemy nowe piosenki. To nie znaczy jednak, że nie mogę wydać własnej płyty. Nie bójcie się, będę w stanie pracować nad dwoma projektami, zespołowi nic nie grozi" - napisał.









