Reklama

Reklama

Mariah Carey zaprzecza, że piosenka Beyonce doprowadziła ją do szału

Menedżer Mariah Carey ze śmiechem zdementował plotki na temat swojej podopiecznej. Piosenkarka miała wyrzucić przez okno komputer narzeczonego, po tym jak ujrzała na liście odtwarzania piosenki Beyonce.

Mariah Carey zaprzeczyła, że wściekła się, gdy usłyszała "Crazy In Love"

Źródło tych informacji znajduje się na australijskim portalu "The Fix".

Wtajemniczeni, przekazali serwisowi wiadomość o furii Mariah Carey. Piosenkarka wpadła w szał kiedy zobaczyła na komputerze swojego narzeczonego Jamesa Packera, listę utworów z piosenkami koleżanki po fachu Beyonce. Z głośników dobiegały dźwięki "Crazy In Love". Mariah krzycząc miała wyrzucić komputer przez okno i wybiec z pokoju.

Reklama

Obrońcy Carey, oznajmili, że informacje te są wyssane z palca. Piosenkarka nie zachowała się w szalony sposób w stosunku do swojego australijskiego narzeczonego z którym tworzy parę od początku 2016 roku.

Informacje o kuriozalnym zachowaniu Carey, pojawiły się w sieci na sześć miesięcy po tym jak ogłosiła, że chciałaby znaleźć się w studiu i na scenie z Beyonce.

W lutym 2016 roku w wywiadzie dla Access Hollywood, powiedziała: "Chciałabym z nią współpracować, w każdej chwili. Jest niesamowita. Znamy się już jakiś czas i może w końcu to się zdarzy. Jeśli nie to i tak będę ją podziwiać i traktować jak przyjaciółkę. Razem dobrze się bawimy, ona jest zabawna. Bardzo ją kocham.".

W marcu tego roku, obie piosenkarki widziane były na imprezie charytatywnej HeartViev Global Foundation w Los Angeles. Mariah po tym spotkaniu zostawiła ślad na Twitterze. Zamieściła wspólne pamiątkowe zdjęcie z podpisem: "Dwie dziewczyny, jeden cel.".

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Mariah Carey | beyonce

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje