Reklama

Reklama

Marcin Patrzałek o występie w amerykańskim "Mam talent" : Najlepszy show na świecie

Marcin Patrzałek był gościem programu "Dzień Dobry Wakacje". Młody muzyk opowiedział o swoim udziale w 14. edycji amerykańskiego "Mam talent".

Marcin Patrzałek w amerykańskim "Mam talent"

Marcin Patrzałek to pochodzący z Kielc gitarzysta, którego polska publiczność poznała w programie "Must Be The Music".

W piątej edycji, jako 12-letni chłopiec, na castingu oczarował umiejętnościami Adama Sztabę, ale nie dostał się wówczas do dalszego etapu. Do muzycznego show Polsatu powrócił dwa lata później i w dziewiątej odsłonie był już najlepszy, wygrywając program jako najmłodszy laureat.

W 2018 roku Patrzałek pojawił się w piątej edycji włoskiego talent show "Tu Si Que Vales". Jego umiejętności podbiły serca jurorów i włoskich widzów, którzy zdecydowali, że to właśnie 18-latek z Polski zdobył główną nagrodę 100 tys. euro.

Reklama

Miesiąc temu - w czerwcu 2019 roku - Patrzałka można było oglądać w 14. edycji amerykańskiego "Mam talent". Gitarzysta przed jurorami zaprezentował kombinację V Symfonii Beethovena i utworu "Toxicity" System of a Down (posłuchaj!).

Muzyk szybko zdobył zainteresowanie jurorów, którzy byli pod wrażeniem jego gry. Patrzałek usłyszał cztery raz "Tak" i awansował do kolejnego etapu.

"Niesamowite, to było niesamowite. Wiem jakie to jest trudne, ponieważ sam próbowałem nauczyć się gry na gitarze, kiedy byłem mniej więcej w twoim wieku. 99 proc. ludzi, którzy pojawiają się na scenie z gitarą nie potrafią na niej grać. Ty zademonstrowałeś do czego ten instrument tak naprawdę został stworzony. To było niesamowite" - mówił Simon Cowell.

Pod wrażeniem Polaka są także internauci. W ciągu miesiąca nagranie na oficjalnym show na Youtube obejrzano ponad 4,5 miliona razy. Ponad 6,7 miliona wyświetleń ma natomiast występ Marcina udostępniony na fanowskim kanale Talent Recap.

"Całe jury wstało. Simon Cowell powiedział, że nigdy czegoś takiego nie widział" - przypominał w studiu TVN Polak i cytował dokładnie słowa jurora.

Uczestnik obecnej edycji "Mam talent" przyznał, że do programu próbował przebić się od czterech lat. Castingi natomiast odbyły się w marcu tego roku w Los Angeles. Ze względu na dalszy udział w show, Patrzałek nie może zdradzić, jak wypadł w kolejnym etapie. Zapytany, dlaczego regularnie próbował zgłosić się do programu, przyznał, że to najlepszy show na świecie.

Patrzałek niedawno dostał się do prestiżowej szkoły muzycznej Berklee College w Bostonie, jednak ze względu na udział w programie zdecydował się przełożyć edukację na następny rok.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje