Reklama

Jerry Demara nie żyje. Miał 42 lata

Meksykański wokalista i autor piosenek Jerry Demara zmarł w wyniku powikłań po zastrzykach witaminowych. Miał 42 lat

Jerry Demara miał 42 lata / Youtube

Śmierć muzyka potwierdziła jego siostra i żona. Według magazynu "Billboard" Demara trafił do szpitala w Brawley w stanie Kalifornia pod koniec listopada, zmarł dwie doby później. Amerykańscy dziennikarze sugerowali, że przyczyną śmierci mogło być zakażenie koronawirusem.

Reklama

Inną wersję podają jednak lokalne media oraz brytyjskie brukowce.

Z relacji żony piosenkarza, na którą powołuje się "The Mirrror" wynika, że muzyk zmagał się z ogromnym bólem od pasa w dół. Miał również drgawki i wymiotował. Taki stan spowodowały źle zastrzyki witaminowe, które muzyk wykonywał samodzielnie.

Urodzony w Mexicali Jerry Demara pisał piosenki m.in. dla takich latynoskich gwiazd jak: Gerardo Ortiz, Alejandra Guzman i German Montero.

W 2017 roku wystąpił w "The Voice Mexico".

Sam zadebiutował w maju 2018 roku z płytą "Brindemos", za którą otrzymał nominację do nagrody Grammy w kategorii najlepszy album z muzyką banda.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Jerry Demara | nie żyje

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama