Reklama

Enrique Iglesias stracił czucie w palcu ręki

Enrique Iglesias stracił czucie w palcu ręki po tym, jak podczas swojego majowego koncertu wokalista postanowił złapać dron, który w tym czasie robił zdjęcia publiczności. Uczynił to jednak tak niefortunnie, że śmigła robota przecięły mu palce.

Przypomnijmy, że do przykrego w skutkach zdarzenia doszło w trakcie koncertu Enrique Iglesiasa w meksykańskiej Tijuanie. Gwiazdor zapragnął złapać latający dron, ale skończyło się na przecięciu palców ręki.

Reklama

Po tym wszystkim Iglesias nie posłuchał rad swoich współpracowników i kontynuował śpiewanie, a swoją krwią namalował na koszulce serce.

Jak się później okazało, jego obrażenia były bardziej poważne. Lekarze zdiagnozowali złamanie, a gwiazdor przeszedł operację rekonstrukcji palców.

"Czuję się dobrze, wyzdrowiałem już w 100%" - mówił Iglesias w rozmowie z TVyNovelas.com i dodał - "Dzięki Bogu tylko się przestraszyłem. Mogłem stracić część palca, ale byłem pod opieką dobrego lekarza, który bardzo mi pomógł i wszystko skończyło się dobrze".

Mimo to przedstawiciele Enrique Iglesiasa poinformowali media, że skutki incydentu były jednak gorsze, niż się spodziewano. Operacja wokalisty przedłużyła się, a teraz Iglesias wypoczywa i powoli wraca do zdrowia.

"Będzie odzyskiwał siły w ciągu następnych kilku tygodni, ale oczekujemy pełnego powrotu do zdrowia" - czytamy w oświadczeniu.

Wokalista postanowił obrócić przykre doświadczenie w coś pozytywnego i koszulkę umazaną jego krwią przeznaczył na cele charytatywne.

Enrique Iglesias w tym roku skończył 40 lat:

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Enrique Iglesias

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje