23 marca Dark Funeral w towarzystwie grup Naglfar, Amoral i Asmodeus miał wystąpić w łódzkiej "Dekompresji", a dzień później w katowickim "Mega Clubie".
"Odbieram to jako prowokację wobec miasta i jego mieszkańców. To skandal, na który nie możemy sobie pozwolić. Taka twórczość nie ma nic wspólnego z kulturą. To jest jak eksplozja śmietnika" - powiedział o planowanym występie w Łodzi jej wiceprezydent Mirosław Orzechowski, otwiera się w nowym oknie w "Gazecie Wyborczej".
Na oficjalnej stronie Dark Funeral pojawiło się ogłoszenie o odwołaniu koncertów w Polsce autorstwa Mariusza Kmiołka, szefa Empire Records i Massive Music, organizującej występ w Katowicach.
"Bardzo nam przykro, że koncerty Dark Funeral, Naglfar, Amoral i Asmodeus zostały odwołane. Na odwołanie nie mieliśmy wpływu, jesteśmy bezradni wobec obecnej sytuacji politycznej w Polsce" - napisał Kmiołek.
"Rozumiemy, że ta sprawa nie dotyczy Dark Funeral jako konkretnego zespołu, ale muzycznej sceny, którą polscy katolicy chcieliby zakazać. Dla nas to kolejny dowód hipokryzji, która stoi za zorganizowanymi religiami. Promują tolerancję, ale jeśli pojawi się coś, co im się nie podoba, to bardzo szybko domagają się cenzury. Ale zawsze reakcje tego typu dają rezultat odwrotny od zamierzonego" - dodali muzycy Dark Funeral.








