Reklama

Reklama

Britney Spears z małym zwycięstwem w sądzie. Pozwolono zatrudnić jej własnego prawnika

Britney Spears odniosła pierwsze zwycięstwo w sądowej batalii ze swoim ojcem Jamiem Spearsem, który wciąż sprawuje nad nią opiekę prawną. Zdecydowano, że wokalistka ma prawo zatrudnić własnego adwokata. Wokalistka nie kryła radości z takiego obrotu spraw w mediach społecznościowych.

Britney Spears ma nowego adwokata

Britney Spears - jedna z największych gwiazd pop ostatnich dwóch dziesięcioleci - jest pod opieką prawną swojego ojca od ponad 13 lat. Stało się to krótko po jej załamaniu nerwowym w 2007 roku. Bez jego zgody nie może m.in.: opuścić sama domu, nie może głosować w wyborach, mieć telefonu komórkowego, prowadzić samochodu lub zajść w ciążę.

Wokalistka w czerwcu tego roku podjęła ponowną próbę wyswobodzenia się spod kurateli Jamiego Spearsa. W sądzie wygłosiła ponad 20-minutową mowę na temat tego, jak jej ojciec za pomocą opieki prawnej niszczy jej życie. Zeznania Spears cytowały media na całym świecie. "Nie jestem szczęśliwa. Nie mogę spać. Jestem wściekła. Jestem na granicy szaleństwa. Mam depresję. Mój ojciec oraz wszystkie osoby uwikłane w kuratelę, włącznie z moim menedżmentem, powinni trafić do więzienia. Uważam, że opieka prawna to przemoc. Nie mogę żyć pełnią życia" - mówiła.

Reklama

Mimo apelu do sądu o zerwanie kurateli, wsparcia mediów oraz gwiazd, sąd ponownie nie zgodził się na zakończenie opieki prawnej nad Britney Spears.

Taka decyzja wywołała falę personalnych zmian wokół wokalistki. Z opieki nad finansami gwiazdy wycofała się firma Bessemer Trust. O końcu współpracy ze Spears poinformowali też jej wieloletni menedżer Larry Rudolph i prawnik Samuel Ingham III.

Co dalej w sprawie Britney Spears? Sąd wydał wyrok

14 lipca odbyła się kolejna rozprawa dotycząca opieki prawnej Britney Spears. Tym razem bez udziału mediów. Wokalistka podczas zdalnego składania zeznań ponownie oskarżyła swojego ojca o niszczenie jej życia.

"Chcę się pozbyć mojego ojca i oskarżyć go o nadużycia. Chcę dochodzenia w sprawie mojego ojca. Jestem tu, by wnieść oskarżenie... Jestem wściekła. (...) Jestem wściekła, że ludzie, którzy właściwie kur** pracują dla mnie, próbowali pozwać moich fanów, moich fanów, proszę pani, nie swoich" - mówiła Spears.

"Do szaleństwa doprowadzało mnie to, że moja rodzina nigdy się o mnie nie troszczyła. Chcę pracować nad swoją pewnością siebie, aby wrócić do świata. (...) Myślałam, że chcą mnie zabić. Próbują zrobić ze mnie wariatkę, którą nie jestem".

Spears - pierwsze zwycięstwo w sądzie

Według relacji obecnych na sali sądowej Spears ze łzami w oczach prosiła sąd o zakończenie kurateli. Udało jej się również odnieść pierwsze zwycięstwo - zgodzono się, aby mogła wybrać własnego prawnika. Został nim znany hollywoodzki adwokat - Matthew Rossengart.

Rossengart jest znany z reprezentowania celebrytów. Współpracował m.in. z Seanem Pennem, Stevenem Spielbergiem i Kennethem Lonerganem.

 "Jamie Spears powinien zostać odwołany ze swojej funkcji (...) Zgodnie z instrukcjami od Britney Spears, będziemy działać szybko i agresywnie w celu jego usunięcia" - powiedział w rozmowie z TMZ.com nowy adwokat gwiazdy. Kolejna rozprawa - tym razem jawna - odbędzie się 29 września.

Britney Spears przerywa milczenie

Radości po posiedzeniu sądu nie kryła Spears. Na Instagramie pojawił się post, jak wokalistka jeździ konno i robi gwiazdy z radości.

"Nadchodzimy! W końcu z nowym przedstawicielem. Czuję wdzięczność. Dziękuję fanom, którzy mnie wspierają. Nie macie pojęcia jak wiele znaczy wsparcie tak niesamowitych ludzi. Niech Bóg was błogosławi" - napisała, na końcu po raz pierwszy publicznie użyła hasztagu #FreeBritney, pod którym gromadzili się fani gwiazdy na całym świecie w ciągu ostatnich miesięcy.

INTERIA

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Britney Spears | Jamie Spears | Matthew Rossengart

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje