Reklama

Anne-Marie zamiast na festiwalu wystąpiła w hotelu. Organizatorzy postawili jej absurdalne warunki

Anne-Marie miała wystąpić na festiwalu w Korei Południowej. Do jej koncertu jednak nie doszło, został odwołany, a wokalistka zaprosiła fanów do hotelowej sali, gdzie zaśpiewała dla swoich fanów.

Anne-Marie dała koncert w hotelowym pokoju

Brytyjska wokalistka Anne-Marie miała niedawno wystąpić podczas odbywającego się w Korei Południowej festiwalu Holiday Land.

Reklama

Autorka takich przebojów, jak "Rockabye", "FRIENDS" czy "2002" była headlinerką i miała zaśpiewać dla tysięcy fanów, którzy długo jej wyczekiwali. Na kilka godzin przed występem okazało się jednak, że pojawił się nieoczekiwany problem. Gwiazda dowiedziała się od organizatorów, że nie będzie mogła wystąpić, gdyż scena nie jest w wystarczający sposób zabezpieczona, a tym samym bezpieczna dla wykonawców. 

Wokalistka na swoim Twitterze powiadomiła fanów i wyjaśniła, że sytuacja nie jest od niej zależna, i że nie może wystąpić. "Jestem tak poirytowana. Bedę płakała w moim pokoju przez całą noc" - powiedziała w nagranym wideo Anne-Marie.

Anne-Marie, jak sama często podkreśla, stara się dbać o słuchaczy i fanów, którzy są dla niej najważniejsi, tymczasem została postawiona w bardzo trudnej sytuacji, na koncert czekały bowiem tysiące fanów. Wokalistka nie poddała się i zupełnie spontanicznie, na ostatnią chwilę, wynajęła największą dostępną hotelową salę w mieście i zaprosiła fanów na koncert.

Wydarzenie było bezpłatne, przyszło na nie tysiące ludzi, stąd wszyscy nie zmieścili w hotelu i wiele osób utknęło przed wejściem. Choć przedsięwzięcie organizowane było naprędce, sama wokalistka, jak i publiczność, która w nim uczestniczyła, z pewnością zapamięta je na dłużej. Na dostępnych nagraniach widać, że dla Anne-Marie był to wzruszający moment.


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Anne-Marie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje