Reklama

Adele wygrywa z Britney Spears! Nie ma mocnych na Brytyjkę

Album "Femme Fatale" Britney Spears zadebiutował na 2. miejscu światowej listy bestesellerów płytowych, przegrywając z wydawnictwem "21" brytyjskiej wokalistki Adele.

"21", druga płyta w dorobku 22-letniej piosenkarki, już po raz dziewiąty (!) znalazła się na szczycie światowego zestawienia. Tak dobrych wyników nie notował żaden wykonawca od siedmiu lat.

Reklama

Co więcej, album Adele zanotował w omawianym tygodniu wzrost sprzedaży i znalazł 447 tys. nowych nabywców. Łącznie płyta rozeszła się w 3,7 mln egzemplarzy, licząc od dnia premiery.

"Brytyjka śpiewa z wielką swobodą, a gdy przychodzą refreny, potrafi zawyć z taką mocą, że słuchacze dostają gęsiej skórki" - czytaj nasz tekst o Adele!

Zobacz Adele w singlu "Set Fire To The Rain":


2. miejsce światowego zestawienia to wspomniana już Britney Spears z wydawnictwem "Femme Fatale", siódmym w jej dorobku.

"Bardzo ciasno zrobiło się na rynku popowych wokalistek. Britney Spears, choć nagrała przyzwoity, bardzo taneczny album, nie wychodzi przed szereg. I już chyba nie wyjdzie" - czytaj nasz tekst na temat Britney i jej nowej płyty.

Album "Femme Fatale" promowany jest singlami "Hold It Against Me" i "Till The World Ends". Współautorką tej drugiej piosenki jest Ke$ha.

Na 3. miejscu figuruje raper Wiz Khalifa i jego trzeci studyjny album - "Rolling Papers" (206 tys.). Produkcją płyty zajęli się m.in. Stargate, Jim Jonsin czy Benny Blanco. Na single wybrano utwory "Black And Yellow", "Roll Up" i "No Sleep".

Grupa Radiohead umieściła swój najnowszy album "The King Of Limbs" (152 tys.) na miejscu 4.

"O tej płycie, jak o każdym wybitnym dziele sztuki i każdej płycie Radiohead, będzie się sporo dyskutować" - czytaj naszą recenzję.

Z miejsca 2. na 5. spadł wokalista r'n'b Chris Brown z albumem "F.A.M.E." (117 tys.). Pozycję niżej znalazł się Johnny Hallyday i "Jamais Seul". Na 7. miejscu mamy znów Adele, tym razem z debiutanckim albumem "19" (93 tys.) z 2008 roku.

Czołową dziesiątkę światowej listy uzupełniają: Rihanna z "Loud" (91 tys.), Bruno Mars z "Doo-Wops & Hooligans" (90 tys.) oraz Avril Lavigne z "Goodbye Lullaby" (76 tys.).

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: femme fatale | Nie | Adele | Nie ma mocnych | Britney Spears | britney

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje