Reklama

Wielki sukces "Rock In Rio"

Tegoroczny festiwal "Rock In Rio" okazał się wielkim sukcesem tak organizacyjnym, jak artystycznym. Co najważniejsze, obyło się bez aktów wandalizmu i przemocy, które cały świat z przerażeniem obserwował podczas "Woodstock'99".

Trwającą od 12 do 21 stycznia imprezę obejrzało blisko 1.2 mln fanów, czyli o 200 tysięcy więcej niż zakładali organizatorzy. W tym czasie na kilku scenach umieszczonych na przedmieściach Rio zagrało 159 zespołów! Sam koncert Guns 'N Roses zgromadził aż 200 tysięcy wielbicieli solidnego rocka. Poza formacją Axla Rose'a w Rio pojawili się między innymi Iron Maiden, Britney Spears, 'N Sync, R.E.M., Beck, Red Hot Chili Peppers i Queens Of The Stone Age.

Reklama

Pięć procent wpływów z festiwalu zostanie przeznaczonych na projekty edukacyjne w Brazylii, które mają spowodować spadek przestępczości w tamtejszym społeczeństwie. Realizować je będzie organizacja Viva Rio, działająca pod auspicjami ONZ. Szacowana kwota, która posłuży do wdrożenia wspomnianych projektów, to około 6 milionów dolarów, tyle bowiem wyniosły wpływy z imprezy. Za karnet na cały festiwal trzeba było zapłacić 126 dolarów.

Roberto Medina, twórca i organizator "Rock In Rio", był bardzo zadowolony z tegorocznej edycji i zapowiedział kolejną na 2003 rok. Co najważniejsze, podczas imprezy, odbywającej się pod hasłem "Rock In Rio For A Better World", nie doszło do aktów przemocy i wandalizmu, których byli świadkami uczestnicy "Woodstock'99".

WENN

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: cały | festiwal | woodstock | rock | Rio | Rock In Rio

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje