Reklama

Spór o Hendrixa

Noel Redding, basista akompaniujący niegdyś Jimi'emu Hendrixowi, zamierza pozwać do sądu przyrodnią siostrę mistrza gitary. Chodzi oczywiście o podział zysków ze sprzedaży albumu z niepublikowanymi dotąd nagraniami.

Przedsiębiorcza Janie Hendrix ogłosiła niedawno, że zamierza wydać box składający się z czterech płyt, zawierający nieznane dotąd nagrania brata. Twierdziła, że wygrzebała taśmy z archiwum londyńskiego studia Abbey Road.

Reklama

Jednak Noel Redding, który grał z Hendrixem aż do jego tragicznej śmierci w 1970 roku, podaje inną wersję wydarzeń. Jego zdaniem nagrania, które posiada Janie, pochodzą ze studia Olympic w Londynie i zostały tam odnalezione już w 1986 roku, przez Chasa Chandlera, byłego menedżera Hendrixa. Redding, wraz Mitchem Mitchelem - z innym muzykiem grupy Experience - podpisali wówczas kontrakt, na mocy którego mieli otrzymać wynagrodzenie w razie gdyby nagrania zostały opublikowane.

Sprawa skomplikowała się po śmierci Chandlera w 1998 roku, kiedy Janie kupiła materiał od wdowy po nim. "Nagle dowiedziałem się, że Janie ma taśmy. Zadzwoniłem do niej i powiedziała mi, że kupiła je od wdowy po Chasie. Przeczytałem jej spisany przed laty kontrakt, ale Janie powiedziała, że zapłaciła uczciwie za ten materiał i nie obchodzi ją umowa spisana z poprzednim właścicielem. Skontaktowałem się więc z Colinem Newmanem, który prowadził interesy Chandlera, ale on również mnie zignorował. Wiem, że nie chcą zapłacić mi ani grosza, więc wynająłem adwokata i pozwę ich do sądu" - poskarżył się były basista Jimi'ego Hendrixa.

Obecnie Noel Redding wyprzedaje pamiątkowe nagrody, które zdobył grając w Experience, chcąc w ten sposób zdobyć pieniądze na proces.

WENN

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: basista | nagrania

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje