Reklama

Lady Pank: Żeby nie przegiąć

- Wszystko w tym zespole jak do tej pory jest improwizacją, ale to się jakoś kupy trzyma. Gdybyśmy byli bardziej zorganizowani, to być może by się to dawno rozpadło - tak o zespole Lady Pank mówi nam wokalista Janusz Panasewicz.

Do sklepów w poniedziałek (20 czerwca) właśnie trafiła płyta "Maraton" - pierwszy studyjny materiał Lady Pank od czterech lat.

Reklama

- Nauczyliśmy się siebie nawzajem, ja z Jankiem [Borysewicz, gitarzysta i kompozytor Lady Pank], ale koledzy też, bo grają 16 czy 17 rok już razem z nami. W zasadzie sobie nie przeszkadzamy. Lady Pank nigdy nie był takim zespołem, który się spotykał rodzinnie, wspólne wakacje itd. Tyle lat grania razem na scenie, w hotelach, samochodach, samolotach - to byśmy zwariowali. Staramy się być ze sobą tyle ile trzeba, żeby nie przegiąć - opowiada nam Janusz Panasewicz.

Na płycie "Maraton" znalazły się wszystkie elementy charakterystyczne dla Lady Pank: rockowe czady (pierwszy singel "Dziewczyny dzisiaj z byle kim nie tańczą"), romantyczne ballady ("Świat bez ciebie") czy utwory osadzone w pulsie reggae ("Życie jak maraton").

Większość tekstów na nową płytę napisał Janusz Panasewicz, a dwa podrzucił mu Andrzej Mogielnicki, pierwszy tekściarz i współzałożyciel Lady Pank. W odróżnieniu od wydanej przed czterema laty poprzedniej płyty studyjnej zespołu, czyli "Strach się bać", na nowym albumie nie znajdziecie polityki i palących problemów społecznych. To piosenki o emocjach, o kobietach, o życiu.

Zobacz klip "Dziewczyny dzisiaj z byle kim nie tańczą":

Czytaj także:

Posłuchaj płyty "Maraton" Lady Pank

Od polityki wolą babki z cyckami

Zobacz teledyski Lady Pank na stronach INTERIA.PL.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Janusz | Nie | Lady Pank | Janusz Panasewicz | płyta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje