Reklama

X Factor

Kompromitacja Tatiany Okupnik

Jurorka programu "X Factor" Tatiana Okupnik postanowiła odbić sobie okropne wykonanie przeboju "Skyfall", które zrobiło swego czasu "furorę" w sieci. I zaśpiewała jeszcze gorzej!

Sytuacja miała miejsce po występie 28-letniej tłumaczki Agnieszki Rybackiej, która porwała się właśnie na "Skyfall" Adele. Bez sukcesu.

Reklama

"Słyszałem gorsze wersje" - dowcipkował Kuba Wojewódzki, nawiązując do pamiętnego występu Tatiany Okupnik.

Ta poczuła się wywołana do tablicy, weszła na scenę i poprosiła o podkład. Tatiana postanowiła udowodnić wszystkim, że potrafi zaśpiewać przebój Adele. Tymczasem wyszło jeszcze koszmarniej niż za pierwszym razem. Tatiana chrypiała, udziwniała i fałszowała. Później tłumaczyła publiczności, że to bardzo trudny utwór.

Wygląda na to, że jedyną osobą, która potrafi zaśpiewać "Skyfall", jest sama Adele.

A jak spisali się uczestnicy pokazani w pierwszym odcinku trzeciej serii "X Factor"?

Po kilku niespecjalnie porywających występach - czy wręcz żenujących (Gregi Love) - na scenę wyszła 23-letnia Ewa Szlempo.

Ewa zaprezentowała ciekawą, smooth jazzową interpretację wielkiego przeboju No Doubt - "Don't Speak". Młoda wokalistka tak wczuła się w utwór, że aż zaszkliły jej się oczy. Jurorzy natomiast słuchali z zapartym tchem.

"Wiesz dlaczego ci nie przerywałem? Bo nie chciałem. Bo dzięki takim osobom jak ty i takim wykonaniom jak to nazwę "X Factor" piszę wielką literą" - uderzył w patetyczny ton Kuba Wojewódzki.

"Cudownie, że przychodzisz do nas z własną aranżacją" - podkreślała Tatiana Okupnik.

"Ja się bałem, że będą głupie frazy, głupi popis. Tymczasem to było bardzo smaczne, ty jesteś bardzo świadoma tego, co robisz. Wielki szacunek" - zachwalał Ewę Czesław Mozil.

Już po zejściu 23-latki ze sceny Wojewódzki powiedział do pozostałych jurorów: "absolutnie magiczna".

Ewa zaznaczyła za kulisami, że w tego typu programie startuje po raz pierwszy.

Jurorów zachwycił również głos i introwertyczna osobowość 21-letniego Grzegorza Kopycińskiego, który wykonał przebój "She's Like The Wind" Patricka Swayze.

"Masz ciekawy wpływ na ludzi. Przed twoim występem bolała mnie głowa. A teraz boli mnie dwa razy bardziej. Dlatego że martwię się, co z takim niesamowitym, zdolnym gówniarzem może zrobić nasz rynek" - stwierdził Kuba Wojewódzki i nazwał Grzegorza artystą.

W sobotni wieczór zobaczyliśmy w "X Factor" bardzo utalentowane małżeństwo, dodajmy - występujące osobno: zarówno Grzegorz Hyży jak i Maja Hyży oczarowali jurorów i przeszli do kolejnej rundy. Zwłaszcza wykonanie "At Last" Etty James, które zaprezentowała Maja, robiło duże wrażenie. Wydaje się, że to właśnie Maja Hyży dała najlepszy występ w pierwszym odcinku trzeciej serii.

Na koniec, w roli wisienek na torcie, wystąpiły 18-letnie bliźniaczki Kasia i Ewa. Dziewczyny zaśpiewały piosenkę "Arms Of An Angel" Sarah McLachlan.

Występ tak poruszył Czesława Mozila, że musiał ocierać łzy wzruszenia.

Tatiana podkreślała niesamowite zgranie, również emocjonalne, obu sióstr.

"Dzięki wam słowo 'bliźniak' znów brzmi pięknie" - żartował w swoim stylu Kuba Wojewódzki

INTERIA.PL

Reklama