Reklama

The Voice Of Poland

"The Voice of Poland": Widzowie mają dość łzawych historii?

Smutne historie uczestników, które "The Voice of Poland" prezentuje przed występami niektórych z nich, nie do końca przypadły do gustu telewidzom. Ci swoje niezadowolenie wyrazili w mediach społecznościowych. Ponadto internauci komplementowali Natalię Kukulską w roli trenerki oraz narzekali na początkowy poziom obecnej edycji.

Występ Karoliny Gefert nie wszystkim przypadł do gustu

Natalia Kukulska za Edytę Górniak - dobra zmiana?

Większość osób, które tęskniły za Górniak na początku programu szybko zapomniało o byłej trenerce i zaufało Natalii Kukulskiej. Według opinii internautów nowa trenerka wprowadziła do programu więcej luzu i poczucia humoru niż Górniak.

Reklama

Oczywiście pojawiły się również głosy sceptyczne. Większość z nich opowiadała się za Górniak bardziej z sentymentu oraz przekonywało, że piosenkarka lepsze zdolności wokalne, przez co przekaże większą wiedzę uczestnikom programu.

Dość historii z życia

Najwięcej opinii pojawiło się jednak na temat historii uczestników. Internauci zdecydowanie opowiedzieli się przeciw promowaniu wokalistów, którzy nie powalali umiejętnościami, ale mieli za sobą smutne doświadczenia.

Jedną z osób ostro krytykowanych po swoim występie była Karolina Gefert, która w programie opowiedziała historię śmierci swojego ojca (popełnił samobójstwo). Na Facebooku i Twitterze pojawiło się sporo komentarzy, że dziewczyna śpiewa nieźle, ale niemal na pewno odpadnie w kolejnych etapach, a teraz przeszła tylko i wyłącznie dzięki swojej historii.

Wielu komentujących zwracało również uwagę, że prezentacja takich historii w programach typu talent show jest zupełnie niepotrzebna, gdyż liczyć ma się przede wszystkim talent.

Marika Kraujutowicz - aspiracje to nie wszystko

Sporo komentarzy pojawiło się również na temat Mariki Kraujutowicz, która zaśpiewała utwór Natalii Nykiel "Wilk". W zapowiedzi uczestniczka nie kryła swoich nadziei na wielką karierę i była przekonana, że awansuje do następnego etapu, dodając, że świetnie czuje się na scenie.

Jej opinii nie podzielili trenerzy, którzy uznali, że Marika nie ma odpowiednich umiejętności. Dziewczynie oberwało się również od internautów, którzy wytknęli jej brak talentu i pychę. 

Sama Marika w komentarzach odpowiedziała na zamieszanie wokół jej osoby i poprosiła o nie ocenianie jej osoby z perspektywy materiału, jaki przygotowano o niej w programie.

Słaby początek siódmej edycji?

Po pierwszych dwóch odcinkach widzowie "The Voice of Poland" narzekali również na słaby poziom. Sporo komplementów spadło na Samiego Harba, który już przez niektórych uważany jest za pewniaka do finałowych odcinków. W tym roku dużo aktywniejszy wśród trenerów jest Andrzej Piaseczny, co zaowocowało komplementami jego drużyny w trakcie dwóch pierwszych odcinków (oprócz Harba ma pod swoimi skrzydłami Olgę Przybysz i Anię Waszkiewicz).

INTERIA.PL

Reklama