Reklama

The Voice Of Poland

"The Voice of Poland": Miało być lepiej, a wyszło gorzej

Szczególnie dwie bitwy wzbudziły w oglądających "The Voice of Poland" duże emocje. Duety Any Andrzejewskiej i Sary Girgis oraz Pawła Szutty i Huberta Szczęsnego podzieliły internautów.

Sara Girgis za swoim zachowaniem wywołała sporo kontrowersji

Pierwszy z bardzo nieudanych występów zaliczyli Paweł Szutta i Hubert Szczęsny z drużyny Andrzeja Piasecznego. Uczestnicy nie poradzili sobie z wykonaniem piosenki "Na chwilę" Grzegorza Hyżego. Już w trakcie prób emocje sięgały zenitu, co skutkowało rzucanymi przez Piaska przekleństwami. Później panowie nie wypadli dużo lepiej, co sprawiło, że Piaseczny najchętniej pozbyłby się obu wokalistów ze swojej drużyny. Ostatecznie zdecydował się dać szansę Hubertowi Szczęsnemu.

Reklama

Decyzja wokalisty nie spotkała się ze zrozumieniem komentujących "Voice'a". Pod udostępnionym na Facebooku występem dwójki uczestników zebrała się spora grupa zwolenników talentu Szutty, uważając, że to właśnie on wypadł lepiej.

Wygląda więc na to, że Piaseczny i widzowie oglądali inny program. Komentarze pod występem były jednomyślne:

"Paweł najlepszy..... Andrzej popełnił błąd"

"Hubert - najgorszy wykon w historii wszystkich edycji. Masakra.."

"Zdecydowanie nie zgadzam się z werdyktem. Hubert tak fałszował że aż uszy bolały, szkoda..."

Zobacz występ Szutty i Szczęsnego:

Jeszcze więcej emocji wzbudził występ Any Andrzejewskiej i Sary Girgis. Dziewczyny miały sprawdzić się w utworze "Naucz mnie" Sarsy. Okazało się, że wszystkie próby poszły na marne. Każda z dziewczyn nie trafiała w dźwięki, a dodatkowo Andrzejewska na początku swojego wykonania zapomniała tekstu.

Górniak ostatecznie wybrała jednak Anę, gdyż według niej Sara zachowała się nieładnie wobec swojej konkurentki, gdy ta zapomniała słów. Girgis przygarnęli do zespołu Tomson i Baron.

Co ciekawe od komentujących najbardziej nie dostało się uczestniczkom, ani trenerce, a Sarsie. Internauci stwierdzili, że sama autorka śpiewa swój przebój nieczysto, a dziewczyny na pewno nie poradziły sobie z tekstem, bo ten jest bez sensu.

Wielu uznało natomiast, że Sara Girgis wcale nie musiała pomagać swojej konkurentce, bo wyglądała na równie zaskoczoną, tym że Ana zapomniała tekstu.

Zobacz występ Andrzejewskiej i Girgis:

Jak natomiast do sprawy odniosły się obie wokalistki?

"Bitwa, bitwa i po bitwie. Wczoraj nie obejrzałam naszego wykonu, grałam koncert. Nie chciałabym się odnosić do wszystkich hejtów, jednak pragnę podziękować wszystkim, których słowa wsparcia dotarły do mnie wczoraj. Dzisiaj mam urodziny i postanowiłam z niczego dziś się nie tłumaczyć. Przed chwilą obejrzałam odcinek i uroniłam trochę łez. To był bardzo ciężki orzech do zgryzienia. 'Voice of Poland' to wielka lekcja na każdym etapie, a emocje, scena, wyzwania cały czas zaskakują. Upadłam, ale idę dalej" - napisała na swoim Facebooku Ana Andrzejewska.

"Kochani, idziemy dalej! Dziękuję, że jesteście ze mną, bo to jest dla mnie najważniejsze Czekamy na nokaut!" - napisała do swoich fanów Sara Girgis.

Komentujących program pogodził natomiast występ Asteyi Dec i Tobiasza Staniszewskiego, którzy jednogłośnie zostali uznani najlepszym duetem pierwszych bitew. Podobnego zdania byli trenerzy, którzy nie ukrywali zachwytu nad dwójką uczestników.

Zobacz występ najlepszego duetu:

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: The Voice Of Poland | Andrzej Piaseczny | Edyta Górniak