Reklama

The Voice Of Poland

Reklama

"The Voice of Poland": Ania Deko w półfinale. Kolejny błąd Grzegorza Hyżego?

Grzegorz Hyży swoją decyzją w ćwierćfinale "The Voice of Poland" ponownie wzbudził kontrowersje wśród widzów programu. Tym razem poszło o zostawienie w programu Ani Deko kosztem Natalii Capelik-Muiangi.

Ania Deko w ćwierćfinale "The Voice of Poland"

W drużynie Grzegorza Hyżego do walki o półfinał stanęli: Aleksandra Tocka (Anna Jantar - "Wielka dama"), Nicole Kulesza (Natalia Nykiel - "Spokój"), Natalia Capelik-Muianga (Beyonce i Naughty Boy - "Runnin’") oraz Ania Deko (Selena Gomez - "Wolves").

Głosami widzów do dalszego etapu awansowała Aleksandra Tocka.

- Po próbach wiedziałem, że Ola czuje się bardzo dobrze i ludzie też to usłyszeli. To było przede wszystkim piękne wykonanie. Tutaj wątpliwości nie miałem - zgadzam się z wyborem telewidzów - skomentował występ Tockiej Hyży.

Reklama

Jednak dopiero chwilę później doszło do zaskakującego rozstrzygnięcia - trener postawił bowiem na Anię Deko, która zdaniem widzów powinna pożegnać się z programem. Pojawiły się nawet głosy, ze wokalistka oczarowała Hyżego nie swoim talentem a wyglądem i dlatego przechodzi kolejne etapy.

Uczestnika w ćwierćfinale kusiła swoją stylizacją, na którą uwagę zwrócił nawet Tomasz Kammel. "Kim jest ten szczęśliwiec, który pożyczył ci koszulę na występ?" - pytał prowadzący.  

Z drugiej strony występ Deko chwalił również Piotr Cugowski. "Ania, gratulacje. Jesteś w tej czołówce od samego początku. To żadna nowość" - komplementował uczestniczkę trener.

Hyży zdradził również, co dzieje się w jego drużynie między odcinkami.

- Będziemy robić to, co zawsze. Uczestnicy wiedzą, że ja kładę duży nacisk, aby się zaangażowali. Dzięki temu się rozwijamy i przystosowujemy do nowych wyzwań, jakim są niektóre piosenki, często nie do końca z repertuaru, który uczestnik do tej pory wykonywał. Teraz jednak jest już ten moment, kiedy uczestnicy sami wybierają utwory, więc będę tylko dokładał swoją cegiełkę, dawał małe wskazówki i pilnował, aby praca szła w dobrym kierunku - dodał trener.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje