Reklama

The Voice Senior

Jan Tiahnybok w "The Voice Senior". Piotr Cugowski nie mógł przestać się śmiać

Jan Tiahnybok zauroczył trenerów "The Voice Senior". Zachwycony uczestnikiem był przede wszystkim Piotr Cugowski, który kilkakrotnie wybuchł śmiechem w trakcie rozmowy z wokalistą. Tiahnybok w latach 60. XX wieku robił sporą karierę na polskiej scenie muzycznej.

Jan Tiahnybok zauroczył trenerów "The Voice Senior". Zachwycony uczestnikiem był przede wszystkim Piotr Cugowski, który kilkakrotnie wybuchł śmiechem w trakcie rozmowy z wokalistą. Tiahnybok w latach 60. XX wieku robił sporą karierę na polskiej scenie muzycznej.
Piotr Cugowski w "The Voice Senior" /TVP

Zapomniana gwiazda bigbitu

Jan Tiahnybok pochodzi z Krakowa, ale obecnie jego życie toczy się w Bielsku-Białej. Tam zyskał m.in. przydomek "Baca Jasiek".

W latach 60. współpracował z bigbitowym zespołem Czarne Perły, w którym swoje pierwsze kroki na scenie stawiał m.in. Zbigniew Wodecki. Wokalista i muzyk w grupie działał przez osiem lat, następnie upomniało się o niego wojsko.

To podczas służby obowiązkowej poznał swoją przyszłą żonę - Magdę - z którą już po ukończeniu służby założył zespół Magda i Jan. Obecnie Tiahnybok to wodzirej i muzyk weselny.

Reklama

Jan Tiahnybok śpiewa Elvisa i bawi Piotra Cugowskiego

W "The Voice Senior" uczestnik wykonał piosenkę Elvisa Presleya "It's Now or Never" i odwrócił fotel Alicji Majewskiej. Chwilę później pan Jan przyznał, dlaczego akurat ten fotel był dla niego najważniejszy.

Tiahnybok przyznał, że w przeszłości miał okazję współpracować z młodym Zbigniewem Wodeckim, gdy jeszcze działał w Czarnych Perłach. "Ja byłem wtedy idolem, a Zbyszek dopiero zaczynał" - stwierdził, a Piotr Cugowski wybuchł śmiechem.

Chwilę później uczestnik znów rozbawił trenerów, tym razem, gdy odpowiedział Witoldowi Pasztowi po tym, jak ten zapytał, czy dobrze czuje się na scenie. "Ja się ogólnie dobrze czuję" - wypalił i dodał, że jest emerytem dbającym o zdrowie.

Maryla Rodowicz spytała natomiast uczestnika o to, czy jest zakochany. "Jeszcze jestem. Jestem z żoną prawie 50 lat i myślę, że wytrzymam kolejne 50" - stwierdził, po czym cała sala ponownie nie mogła powstrzymać śmiechu.