Reklama

Pol'and'Rock Festival 2021

Reklama

Pol'and'Rock Festival 2021: Dzień drugi. "Szacunkiem naprawimy świat" [RELACJA]

30 lipca o godzinie 15 rozpoczął się drugi dzień koncertów na Dużej Scenie Pol'and'Rock Festival 2021. Sprawdźcie, co działo się na scenie.

Decadent Fun Club na scenie Pol'and'Rock Festival 2021

"Witamy drugiego dnia naszego Najpiękniejszego Festiwalu Świata" - tymi słowami Jurek Owsiak równo o godzinie 15:00 rozpoczął drugi dzień imprezy.

"Czekaliśmy, aby grać, czekaliśmy, aby się spotkać, czekaliśmy, żeby zorganizować festiwal. Jeszcze dwa dni temu ten festiwal wyglądał zupełnie inaczej, dzisiaj wygląda tak jak ten, który pożegnaliśmy w Kostrzynie nad Odrą" - mówił ze sceny. 

Poinformował też, że liczba uczestników wciąż rośnie, przez co musieli poszerzyć pola namiotowe. "Wczoraj wysłaliśmy list od wojewody, aby formalnie poszerzyć wszystkie te tereny na wasze namioty. Skończyły się te, które mieliśmy wcześniej wynajęte" - wyjaśnił.

Reklama

"Mimo że ten festiwal jest mniejszy, jeśli chodzi o matematykę, to my nie zmniejszyliśmy niczego. [Transmisja] była oglądana przez wielomilionową publiczność na całym świecie, to pokazuje moc festiwalowego grania. Nikt na świecie nie zorganizował dzisiaj takiego festiwalu. Nie mierzymy się z nikim, tylko mówimy, że chcemy go zrobić dobrze, chcemy go zrobić bezpiecznie (...). Jutro będziemy mogli złożyć sobie przysięgę 'To jest mój kawałek ziemi', aby ta ziemia udeptana czekała za rok, żebyśmy mogli się tu wszyscy spotkać" - obiecał.

Następnie ze sceny popłynęły pierwsze dźwięki utworu zespołu Batna, czyli zwycięzcy Antyfestu 2021. 

Po nich zaprezentował się z kolei Zwycięzca Eliminacji do Najpiękniejszego Festiwalu Świata - Decadent Fun Club. Na koniec występu zespół zagrał własną wersję utworu Maanamu "Paranoja jest goła".

Wokalistą Decadent Fun Club jest Paveu Ostrovsky, który na castingu w trzeciej edycji "Mam talent" w oryginalny sposób zaśpiewał utwór "Life On Mars" Davida Bowiego. Od jurorów usłyszał trzy razy "tak", znakomicie przyjęła go także publiczność w studiu.

"Pawle, nie wiem, z jakiej bajki przyleciałeś, ale to jest jakaś bardzo dziwna bajka" - mówił Kuba Wojewódzki. "Szacun" - chwaliła go Agnieszka Chylińska, ale 21-letni wówczas wokalista nie przeszedł do dalszego etapu.

"Kora jest ważną postacią w moim życiu. Pamiętam taką sytuację z przedszkola: Wszystkie dzieci bawią się na zewnątrz, a ja leżę sam w pustej sali i słucham kasety Maanamu. To jedno z najwcześniejszych wspomnień, jakie jestem w stanie wydobyć ze swojej pamięci. Moi rodzice mieli duży zbiór winyli i kaset, spośród których mogłem wybierać to, co najbardziej intrygowało moją małoletnią muzyczną osobowość. W taki sposób pojawił się w moim życiu Maanam. (...) Później, gdy byłem starszy, zacząłem też odkrywać i rozumieć teksty. Myślę, że w dużym stopniu dzięki Korze dziś śpiewam i piszę w języku polskim" - opowiadał wokalista Decadent Fun Club na początku 2020 r., gdy wypuścili swoją wersję wspomnianego utworu "Paranoja jest goła".

"Witajcie piękni ludzie!" - krzyknęła na początek ze sceny Natalia Kwiatkowska, wokalistka Cheap Tobacco. Zespół to kolejny zwycięzca Eliminacji do 27. Pol'and'Rock Festival. Grupa za swoim koncie ma ponad kilkanaście nagród Grand Prix oraz nagród publiczności na festiwalach krajowych i zagranicznych m.in.: Rawa Blues, Suwałki Blues Festiwal, Synestezje, Bochum Total (Niemcy) i Blues Alive (Czechy). Telewizyjna publiczność może pamiętać ich z dziesiątej edycji "Must Be The Music".

"Miłością i szacunkiem naprawimy ten świat" - zaapelowała na koniec Kwiatkowska.

Następnie na scenę wszedł zespół Dirty Shirt, określany jako crossover folk metal. Grupa łączy ze sobą siłę ciężkiego metalu z energią i pasją słowiańskiej muzyki ludowej oraz bogactwem inspiracji płynących z world music. Powszechnie uznawany za jeden z najoryginalniejszych zespołów wywodzących się z Europy Wschodniej.

Szybko pojawiły się głosy uczestników, że zespół jest faworytem do Złotego Bączka, czyli nagrody przyznawanej przez publiczność. 

Kolejny zespół - Nietrzask - rozpoczął koncert piosenką "Nocna zmiana" dedykowaną... pracownikom jednej z sieci sklepów spożywczych. Nietrzask to jeden z zespołów, który zaliczył się do grona zwycięzców Eliminacji do 27. Pol'and'Rock Festival.

Po nich scenę przejęła legenda polskiej muzyki - zespół Dżem. Uczestnicy mogli usłyszeć nieśmiertelne przeboje, jak "Paw" czy "Whisky"

"Nie jesteśmy głupim narodem, potrafimy myśleć. Bądźmy samodzielni, myślmy mądrze, myślmy przede wszystkim sercem. Rozmawiajmy językiem miłości i zrozumienia, nie językiem nienawiści. Wtedy będzie dobrze" - zaapelował również wokalista, Maciej Balcar

Nie zabrakło również hołdu dla Riedla - 30 lipca przypada 27. rocznica śmierci wokalisty.

Później przyszedł czas na coś dla fanów mocniejszych brzmień, czyli zespół Igorrr. Pod enigmatyczną nazwą kryje się formacja zapoczątkowana przez francuskiego muzyka multiinstrumentalistę, Gautiera Serre. Krytycy określają brzmienie Igorrra mianem "Baroquecore".

Przedostatnim wykonawcą tego dnia był projekt BOKKA. Grupa swoim znakiem rozpoznawczym uczyniła... anonimowość. Muzycy nawet na koncertach występują w kapturach i w cieniu, a wywiadów udzielają mailowo.

"Są dość znanymi postaciami polskiej sceny - jeden z nich nawet postacią w tym roku kluczową dla krajowej muzyki pop. Wiem już, o kogo chodzi, ale gdzieżbym tam chciał psuć komukolwiek przyjemność zdobycia tej wiedzy samemu. Mała podpowiedź: nazwa zespołu jest znacząca i pomaga zagadkę rozwikłać" - tak pisał o nich kilka lat temu Bartek Chaciński.

Po występie BOKKI na scenie ponownie pojawił się Jurek Owsiak, który skierował ostre słowa do wojewody zachodniopomorskiego, Zbigniewa Boguckiego. Zaznaczył, by ten nie dzwonił do niego "siedząc w domu w kapciach" i nie mówił, o czym mają śpiewać artyści i co ma krzyczeć publiczność. Dodał również, że to jest "kawałek ziemi" społeczności tworzącej Pol'and'Rock Festival, a sympatie polityczne urzędników nie będą miały wpływu na przebieg imprezy. 

Chodzi prawdopodobnie o sytuacje z koncertu Dżemu, gdy po wykonaniu przez zespół "Snu o Viktorii", publiczność wykrzyczała popularne w ostatnich miesiącach hasło dotyczące jednej z partii politycznych. Na zakończenie manifestu na telebimach ponownie można było zobaczyć nagranie fragmentu koncertu legendarnego polskiego zespołu. 

"No to na kolejny Woodstock za rok jedziemy już gdzie indziej", "Panie Wojewodo jeszcze mamy prawo głosu, demokracja, wolność słowa czy coś takiego", "***** *** dla prostackiego wojewody bez serca!!! Nie będzie on donosił na nas za to jak my mówimy i co my czujemy", "Czas się może przyzwyczaić Panie wojewoda, że ludzie nie lubią być ograniczani, cenzury już nie ma, jest wolność słowa", "Wojewoda zadzwonił do Jurka i obarczyl odpowiedzialnością za to że krzyczy się polityczne hasła na festiwalu" - komentowali na gorąco internauci (pisownia oryginalna).

Następnie Owsiak zapowiedział zespół Dubioza Kolektiv, dodając, że robi to z przyjemnością "do póki festiwal jeszcze trwa". To nawiązanie do wspomnianej rozmowy telefonicznej z wojewodą. "Dla nich bardzo ważna jest wolność słowa, wolność wyboru. Każdy ma prawo wybierać, co chce, każdy wie, jaka jest polityka, każdy wie, co się dzieje i nie dajcie sobie wmówić, że jest inaczej niż widzicie" - powiedział o zespole ich gość specjalny.

Jednym z ciekawszych momentów występu było zaproszenie na scenę jednego z uczestników festiwalu, który wyróżniał się przebraniem robota. Towarzyszył zespołowi podczas utworu "Take My Job Away", który opowiada o robocie Robbym Megabyte. "Nie zdziwiłbym się, jakby pan robot wcześniej nie słyszał o Robbim Megabyte. Będzie opowiadał znajomym do znudzenia, że ubrał karton i wylądował na Dużej Scenie" - żartowali uczestnicy.

"Tupcie, klepcie tę glebę, żeby poczuć, że ona jest nasza" - mówił Owsiak do publiczności w przerwie podczas koncertu Dubiozy.

Transmisję można oglądać m.in. na YouTube (kanał Kręciołatv), Facebooku (strona Pol'and'Rock i KręciołaTV) oraz Twitchu (kanał Pol'and'Rock).

Sprawdź pełny harmonogram Pol'and'Rock Festival 2021!

Oliwia Kopcik, Makowice-Płoty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama