Reklama

Mask Singer

Reklama

"Mask Singer": Mateusz Banasiuk zabrał głos po odpadnięciu z show

Mateusz Banasiuk to pierwszy uczestnik polskiej edycji "Mask Singer", którego tożsamość została ujawniona. Aktor zabrał głos i zdradził kulisy nowego programu TVN-u.

Mateusz Banasiuk to pierwszy uczestnik polskiej edycji "Mask Singer", którego tożsamość została ujawniona. Aktor zabrał głos i zdradził kulisy nowego programu TVN-u.
Mateusz Banasiuk odpadł z "Mask Singer" /Wojciech Olkuśnik /East News

"Mask Singer" to polska wersja formatu, który zdobył ogromną popularność w 2019 roku za sprawą emisji w Stanach Zjednoczonych ("The Masked Singer"). Zarówno amerykańska, jak i rodzima edycja program oparta jest na koreańskim "The King of Mask Singer".

Przez program przewija się grupa celebrytów, jednak jurorzy i publiczność nie mają pojęcia, kto przed nimi występuje. Każda ze śpiewających gwiazd na scenie pojawia się w specjalnym kostiumie.

W trakcie widowiska emitowane są jedynie podpowiedzi, które mają nakierować widzów i publiczność na tożsamość danego wykonawcy. Na koniec każdego odcinka ujawniana jest tożsamość osoby, która odpadła z programu (eliminacja głosami widowni).

Reklama

Debiut "Mask Singera" w Polsce odbył się 5 marca. Widzowie zobaczyli na scenie sześcioro ukrytych w kostiumach celebrytów, którzy prezentowali swoje talenty wokalne. Wystąpili: Kot, Prysznic, Słońce, Monster, Róża oraz Tort. Wśród jury, które odgaduje tożsamość uczestników są: Kuba Wojewódzki, Joanna Trzepiecińska, Kacper Ruciński oraz Julia Kamińska.

Pierwszy uczestnik zabiera głos

Z programem w pierwszym odcinku pożegnał się Tort. W tym stroju występował aktor znany m.in. z "Barw szczęścia", "Na Wspólnej" i "Furiozy" Mateusz Banasiuk, prywatnie partner Magdaleny Boczarskiej.

Banasiuk krótko po odpadnięciu z programu opublikował post na Instagramie. "Swoim udziałem w tym programie chciałem dać Wam trochę radości, jednocześnie pokazując, że mam do siebie dystans" - napisał.

Aktor był gościem "DDTVN", gdzie również opowiedział o show.

"To było przedziwne doświadczenie. Nie mogłem odzywać się podczas prób, musiałem być cicho, więc z tych małych dziurek obserwowałem cały świat, moich znajomych i tych detektywów, których dobrze znałem" - mówił w "Dzień Dobry TVN".

"Czułem się jak świadek koronny (...), który jest chroniony przez służby specjalne, bo od samego początku, kiedy odbierał mnie transport, ja musiałem umówić się w innym miejscu. Kaptur, czapka z daszkiem (...) nikt się do mnie nie odzywał i nikt się ze mną nie kontaktował. (...) To jest niesamowite, nie mijamy się, to jest tak dobrze zorganizowane" - przyznał.

Banasiuk dodał też, że jedyną osobą, która wiedziała o tym, że wziął udział w programie, była jego żona.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Mateusz Banasiuk | Mask Singer | TVN SA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy