Reklama

Mam talent

"Mam talent": Marcin Prokop o nowym jurorze. "Jan Kliment jako juror wniósł dużo świeżości"

Marcin Prokop uważa, że Jan Kliment jako juror wniósł do "Mam talent!" dużo świeżości. "Jest człowiekiem nieobliczalnym, a jego łamana polszczyzna czasami brzmi kontrowersyjnie" - komentował.

Jan Kliment jako juror w "Mam Talent" świetnie się sprawdził.

W programie doszło do zmian personalnych. Jeszcze w 2019 roku wiadomo było, że z "Mam talent" pożegna się Szymon Hołownia, który zdecydował się wejść do polityki. Na stanowisku prowadzącego zastąpił go komik i standuper Michał Kempa. Towarzyszy Marcinowi Prokopowi.

W składzie jury doszło do jednej zmiany. Agustina Egurrolę, który przeszedł do Telewizji Polskiej, zastąpił inny tancerz i choreograf - Jan Kliment. Niezmiennie uczestników oceniają też Małgorzata Foremniak i Agnieszka Chylińska, które zasiadają w jury od pierwszej edycji.

Reklama

"Mam Talent": "Jan Kliment wniósł dużo świeżości"

Michał Prokop zauważył, że dzięki Michałowi Kempie i Janowi Klimentowi program wzbogacił się o dwie wyraziste osobowości. Według prowadzącego czeski tancerz i choreograf doskonale sprawdza się w charakterze jurora, bo jest niezwykle spontaniczny, a jednocześnie poddaje uczestników bardzo wnikliwej ocenie.

"Ta edycja 'Mam talent!' może nas zaskoczyć licznymi zmianami. Oprócz Michała u mego boku jako juror pojawił się Janek Kliment i wniósł dużo świeżości do tego programu. Jest człowiekiem nieobliczalnym i nie ma kompleksów, w związku z tym nie jest dla niego problemem nagłe wyskoczenie na scenę i wykonanie spontanicznego tańca z uczestnikiem lub, jeszcze lepiej, z uczestniczką" - powiedział agencji Newseria Lifestyle Marcin Prokop.

Również Małgorzata Foremniak uważa, że Jan Kliment świetnie się sprawdza w fotelu jurora. Aktorka zapewnia, że już podczas pierwszych nagrań udało im się nawiązać bardzo dobry kontakt.

"Janek jest niezwykle dowcipny, bardzo wrażliwy, bardzo wnikliwie każdego wykonawcę ocenia. Jest też bardzo śmieszny, ma wrażliwość i szczerość dziecka, wspaniale nam się pracuje. Myślę, że widzowie to od razu ocenią i zobaczą, jaką jesteśmy zgraną ferajną. Wspaniale się dogadujemy z Jankiem" - mówi Małgorzata Foremniak.

Jurorzy "Mam talent!" zgodnie podkreślają, że Jan Kliment jest otwarty, energiczny i bardzo przebojowy, a przy tym doskonale zna się na tańcu, więc może fachowo ocenić uczestników, którzy przychodzą zaprezentować właśnie takie umiejętności. Tancerz również zapewnia, że doskonale odnalazł się u boku Agnieszki Chylińskiej i Małgorzaty Foremniak.

"Odnalazłem się w jury niesamowicie. Naprawdę jestem zachwycony tym programem, jest w nim tyle emocji, poza tym Małgosia i Agnieszka są po prostu świetne, są tu od początku i czasami uświadamiają mi niektóre rzeczy, co mi pomaga" - mówi Jan Kliment.

Zdaniem Marcina Prokopa wartością dodaną w tej edycji programu jest też łamana polszczyzna, którą posługuje się Jan Kliment. Często bowiem jego wypowiedzi mają przez to przezabawny wydźwięk.

"Mówi po polsku nie tylko z wyraźnym czeskim akcentem, ale także czasami składnią i gramatyką. Momentami mam wrażenie, że trzeba będzie puścić napisy na ekranie, żebyśmy wiedzieli, co miał poeta na myśli, i to jest absolutnie cudowne. Jestem jego fanem. Czasami mówi rzeczy, które brzmią po polsku bardzo dziwnie i kontrowersyjnie, ale na szczęście wiemy, że Janek pochodzi z zagranicy, w związku z tym wybaczamy mu takie potknięcia. Ale jakby przetłumaczyć to, co on powiedział, dosłownie na język polski, to mogą z tego wynikać kłopoty ze strony Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Choćby fakt, że 'szukać' po czesku znaczy coś innego niż po polsku" - dodał Marcin Prokop.