Reklama

Mam talent

Wypadek w amerykańskiej wersji "Mam Talent". Kaskader Jonathan Goodwin w ciężkim stanie

Podczas produkcji nowej wersji "America's Got Talent Extreme" doszło do poważnego wypadku. Zdjęcia zostały wstrzymane.

Jonathan Goodwin uległ poważnemu wypadkowi

Jonathan Goodwin został przewieziony samolotem do szpitala po tym, jak podobno został zmiażdżony między dwoma samochodami podczas swojego pokazu w programie.

Kaskader został zawieszony za nogi w powietrzu w kaftanie bezpieczeństwa, a dwa samochody były zawieszone po obu jego stronach. Mężczyzna miał uwolnić się z więzów, aby uniknąć wpadnięcia pomiędzy kołyszące się na linach samochody. 

Coś jednak poszło nie tak - samochody zderzyły się, powodując eksplozję i miażdżąc kaskadera. Goodwin upadł na ziemię i uderzył się w głowę. Ekipa była pewna, że kaskader nie żyje.

Reklama

"Podczas próby zdarzył się wypadek, w którym kaskader Jonathan Goodwin został ranny w trakcie swojego pokazu. Uczestnik natychmiast został zabrany do szpitala, gdzie jest pod opieką medyczną. Myślimy o nim i modlimy się za niego oraz jego rodzinę, w oczekiwaniu na nowe informacje o stanie zdrowia Jonathana" - przekazała rzeczniczka AGT redakcji Deadline.

Według najnowszych informacji kaskader żyje, ale znajduje się w stanie krytycznym.

Producenci serii, której gospodarzem jest Terry Crews, zdecydowali się zakończyć filmowanie w piątek, podczas gdy urzędnicy ds. BHP badają wypadek.

Goodwin znany jest z tego typu występów. W 2019 roku w brytyjskim "Mam talent" podpalił się w powietrzu i uwolnił z więzów wisząc w płomieniach. W 2020 roku dotarł do finału amerykańskiej wersji show.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Mam Talent | Jonathan Goodwin

Reklama