Reklama

Mam talent

Kodi Lee "roztopił" serca jurorów w "Mam talent". Co robi dziś?

Sylwetka Kodiego Lee została przypomniana w specjalnym odcinku "Mam talent", w którym podsumowano 15. edycji amerykańskiego talent show. Zwycięzca 14. sezonu nie porzucił swojej pasji.

Występ Kodiego Lee odbił się szerokim echem

Kodi Lee to 24-letni niewidomy pianista z autyzmem. Widzowie "Mam talent" poznali go na przełomie maja czerwca 2019 roku.

Reklama

"Gdy był jeszcze mały, odkryliśmy, że kocha muzykę. Dzięki niej i występowaniu nauczył się jakoś radzić w świecie. Bo gdy jesteś autystyczny, naprawdę ciężko jest robić to, co robią inni ludzie. Tak naprawdę muzyka ocaliła mu życie" - stwierdziła jego matka, Tina Lee, która towarzyszyła uczestnikowi na scenie podczas castingów.

Lee przedstawił się milionom odbiorców i jurorom utworem "A Song For You" Dona Hathawaya (posłuchaj!). Spektakularny występ zakończyły owacje składu sędziowskiego i widowni. Jurorka Julianne Hough nie mogła natomiast powstrzymać łez.

"Jesteś wielką inspiracją i wielkim talentem. To było niesamowite" - mówił zachwycony Howie Mandel. "To było niezwykłe. Zapamiętam ten moment do końca mojego życia" - stwierdził Simon Cowell.

Gabrielle Union postanowiła natomiast nagrodzić uczestnika złotym przyciskiem, który pozwolił awansować mu natychmiast do finałowych odcinków.

Występ niepełnosprawnego muzyka zrobił furorę w sieci (w ponad rok obejrzano go ponad 57 milionów razy), natomiast sam Kodi Lee bezproblemowo dostał się do finału programu, który również wygrał. Po drodze wykonywał m.in. "You Are the Reason" Caluma Scotta, "Lost Without You" Freyi Ridings i w finale ponownie "You Are the Reason", z gościnnym udziałem zaproszonej wokalistki Leony Lewis.

Kodi Lee został pierwszym niewidomym i autystycznym uczestnikiem programu, który zwyciężył. W nagrodę miał okazję wystąpić w Las Vegas oraz otrzymał milion dolarów.

Na początek stycznia 2020 roku producenci zaplanowali drugą edycją mistrzowskiej edycji "Mam talent". Od razu pojawiły się pytania, czy Kodie Lee, świeżo upieczony zwycięzca, pojawi się w show?

O ile matka wokalisty i pianisty nie wykluczała takiej możliwości, tak dość stanowczo takim doniesieniom zaprzeczył Simon Cowell, który stwierdził, że jest za wcześnie po wygranej Lee. "To prawdopodobnie byłaby dla niego zbyt duża presja. Myślę, że powinien nacieszyć się wygraną. Jednak za rok nie wykluczamy takiej opcji" - komentował juror i producent.

Kodi ostatecznie w show pojawił się, jednak tylko jako gość. Obecnie muzyk pracuje nad debiutanckim albumem, który wyda w wytwórni Cowella - Syco. Grał też wirtualne koncerty podczas kwarantanny.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Kodi Lee | Mam Talent