Reklama

Mam talent

Jay Jay Phillips nie żyje. Uczestnik "Mam talent" miał 30 lat

Były uczestnik amerykańskiej edycji "Mam talent" Jay Jay Phillips zmarł z powodu komplikacji wywołanych przez COVID-19. Stan 30-letniego rockmana na tyle się pogorszył, że rodzina i przyjaciele namawiali go, żeby zgłosił się do szpitala. Muzyk stwierdził, że musi po prostu odpocząć i się przespać.

Jay Jay Phillips w amerykańskiej edycji "Mam talent"

Jay Jay Phillips zmagał się z wirusem w domu. Rockman odrzucił pomysł, by udać się do szpitala - to były ostatnie słowa, które najbliżsi od niego usłyszeli. Ciało muzyka znalazły jego mama i dziewczyna.

Według nieoficjalnych informacji od członków rodziny, Phillips nie był zaszczepiony, ale planował w najbliższym czasie przyjąć pierwszą dawkę szczepionki przeciwko koronawirusowi.

Mieszkający z rockmanem jego ojciec obecnie przebywa w szpitalu pod respiratorem z powodu COVID-19.

Informacje o śmierci 30-letniego muzyka potwierdził jego zespół Mettal Maffia.

Reklama

"Z ogromnym smutkiem informujemy o śmierci naszego kolegi z zespołu, przyjaciela i brata Jay Jaya" - czytamy.

Jay Jay Phillips przed szerszą publicznością zaprezentował się w 2009 r. w czwartej edycji programu "America's Got Talent". W 12. sezonie w 2017 r. powrócił do show - wówczas został wyeliminowany przed ćwierćfinałami.