Reklama

Reklama

"Boombastyczny" Shaggy kocha Polki (Tauron Life Festival Oświęcim 2017, dzień pierwszy)

Jamajczyk Shaggy oraz Maleo Reggae Rockers i Mesajah sprawili, że stadion w Oświęcimiu zamienił się w rozbujaną dyskotekę. A w sobotę (24 czerwca) w finale Tauron Life Festival Oświęcim zagrają m.in. Scorpions, LP i Kasia Kowalska.

Jamajczyk Shaggy oraz Maleo Reggae Rockers i Mesajah sprawili, że stadion w Oświęcimiu zamienił się w rozbujaną dyskotekę. A w sobotę (24 czerwca) w finale Tauron Life Festival Oświęcim zagrają m.in. Scorpions, LP i Kasia Kowalska.
Shaggy na scenie Tauron Life Festival Oświęcim /fot. Bartosz Nowicki

Pierwsze występy - Lao Che, Kandinsky z Niemiec i I Wear* Experiment z Estonii - odbywały się w mocno wakacyjnej atmosferze (w końcu był to ostatni dzień szkoły) - widzowie dopiero schodzili się na stadion MOSiR, szukali najlepszych miejsc, rozsiadali się na trawie, by łapać promienie słońca, które wyszło po południowej burzy, która przeszła nad Oświęcimiem jeszcze przed rozpoczęciem imprezy (co doprowadziło do prawie półgodzinnego poślizgu przy koncercie Shaggy'ego).

W tym roku ponownie koncerty odbywają się na dwóch scenach ustawionych naprzeciwko na krańcach stadionu. To na pewno wyróżnia TLFO od innych letnich festiwali, gdzie tradycyjnie odbywa się "wędrówka ludów".

Reklama

Na mniejszej scenie B sporo pozytywnego zamieszania wywołała grupa BeMy, na czele której stoją bracia Mattie i Ellie Rosinscy, muzycy urodzeni we Francji w polskiej rodzinie. Kwartet sporo czerpie z z nurtu new rock revolution (z naciskiem na klimaty Franz Ferdinand). Zespół w mocno obsadzonej konkurencji na najbardziej uśmiechnięty zespół na festiwalu spokojnie może liczyć na miejsce w ścisłej czołówce.

Bracia w rozmowie z Interią ujawnili, że mają już ok. 20 utworów na następcę debiutu "Grizzlin'" z kwietnia 2016 r. Na razie rozglądają się za producentem, być może uda im się zaangażować speca od brzmienia z zagranicy.

Pierwszy dzień TLFO to mocna dawka pozytywnej energii, zgodnie z pokojowym przesłaniem imprezy, które podkreślali występujący w Oświęcimiu artyści.

Świętujący w tym roku 20-lecie istnienia zespół Maleo Reggae Rockers to na reggae'owej scenie już instytucja. Formacja dała przegląd największych przebojów z całego dorobku.

Darek "Maleo" Malejonek ujawnił nam, że ze swoją ekipą na jesień szykuje sporo atrakcji w związku z okrągłym jubileuszem - poza klubową trasą w planach jest podwójna płyta, na którą złoży się premierowy materiał i największe przeboje.

MRR to przedstawiciele klasycznego roots reggae, zaś nieco lżejszą odmianę trójkolorowych brzmień spod znaku ragga i dancehall zaprezentował Mesajah ze swoim zespołem.

Kilkutysięczna publiczność machała rękoma, bujała się, podskakiwała i zgodnie z przesłaniem jednego z największych przebojów wokalisty "robiła sobie wolne".

"Dziś robię sobie wolne / Telefon wyłączam / Od nikogo już nie odbieram / Wolne / W końcu trochę czasu dla siebie mam / Człowiek nie maszyna / Czasem się musi zatrzymać / Nie tylko jeść i pić, pić i spać / I kasę zarabiać / Ale życie garściami brać" - śpiewał Mesajah dość nieśmiało wspierany przez tłum zgromadzony pod sceną.

Tuż po godz. 23 na scenie A pojawił się Shaggy - kudłaty Jamajczyk z łatwością rozbujał taneczną imprezę w jamajskich klimatach. Wcześniej w namiocie prasowym na poważnie opowiadał o przesłaniu festiwalu odbywającego się w pobliżu byłego nazistowskiego obozu koncentracyjnego: "Nigdy nie zapomnimy, ale możemy wybaczać". "Peace & Love" - dodał jeszcze na scenie, wznosząc ręce ku niebu.

Wiecznie uśmiechniętemu wokaliście powagę udało się utrzymać przez krótki moment. Za chwilę na jego twarzy pojawił się szelmowski uśmiech, kiedy to wspomniał o pięknych kobietach w Polsce. Radość zagościła też na twarzach fanów pod sceną, bo nie sposób było nie odwzajemnić zaraźliwego uśmiechu. A jeszcze co chwilę Shaggy zachęcał nas, by wszystkie ręce powędrowały w górę. Kilkakrotnie wyciągał telefon, robiąc sobie selfie na tle rozbawionych festiwalowiczów.

Nie przestawał też dyrygować publicznością, to sugestywnie kołysząc biodrami (przebój "Boombastic" z 1995 r. z tekstem o "fantastycznym kochanku" poleciał niemal na samym początku), to udając, że nie słyszy pisku pięknych pań pod sceną. Było kolorowo, radośnie, tanecznie i przebojowo (w repertuarze także m.in. "In The Summertime", "Angel", "It Wasn't Me", "Don't You Need Somebody", który wykonywał z m.in. Enrique Iglesiasem i RedOne'em).

8. edycja Tauron Life Festival Oświęcim potrwa do 24 czerwca 2017 r. Oto szczegółowa rozpiska sobotnich koncertów (stadion MOSiR w Oświęcimiu):

Scena A:

16:30 - Sekcja Muzyczna Kołłątajowskiej Kuźni Prawdziwych Mężczyzn
18:15 - Bisquit
20:30 - LP
23:00 - Scorpions

Scena B:

17:10 - Leski
19:20 - Julia Pietrucha
21:45 - Kasia Kowalska.

Dla miłośników aktywnego trybu życia organizatorzy TLFO przygotowali Bieg Uliczny z udziałem m.in. Roberta Korzeniowskiego (sobota 24 czerwca, godz. 10, ul. Legionów).

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy