Eurowizja 2023
Reklama

Kpią z Putina i świetnie się bawią. Let 3 z Chorwacji zawojują Eurowizję?

W przypadku grupy Let 3 z Chorwacji sam awans do finału Eurowizji będzie już sukcesem. Jednak rockowej grupie przypominającej nieco polski Big Cyc na pewno nie można odmówić pomysłowości. O ich występie będzie głośno, bez względu na to, które miejsce zajmą.

W przypadku grupy Let 3 z Chorwacji sam awans do finału Eurowizji będzie już sukcesem. Jednak rockowej grupie przypominającej nieco polski Big Cyc na pewno nie można odmówić pomysłowości. O ich występie będzie głośno, bez względu na to, które miejsce zajmą.
Let 3 na eurowizyjnej scenie /Anthony Devlin /Getty Images

Let 3 to chorwacki zespół rockowy pochodzący z Rijeki. Siłą napędową zespołu jest jej frontman  - 61-letni Damir "Mirle" Martinović.

Grupa znana jest ze swojego kontrowersyjnego stylu, który dla wielu może być oburzający. Sami muzycy określają się jako liberałowie oraz obrońcy praw kobiet i społeczności LGBT+. W Chorwacji wielokrotnie wypowiadali się przeciwko konserwatywnej polityce i Kościołowi katolickiemu.

Kpią z Putina, choć nie wymieniają go z nazwiska

Po latach ekscesów na lokalnej scenie muzycznej, tym razem Chorwaci postanowili zabłysnąć w Europie. Aby to osiągnąć stworzyli antywojenny, a w rzeczywistości antyrosyjski i antyputinowski hymn pt. "Mama ŠČ" i zgłosili go na Eurowizję 2023 (utwory w konkursie nie mogą mieć politycznego charakteru).

Reklama

Tekst niezwykle chwytliwej piosenki, całkiem dobrze rozumiany również przez Polaków, opowiada m.in. o "małym, gadzim, podłym psychopacie", który rozpętał wojnę, co - mimo że nazwisko Putina w tekście piosenki nie pada - łatwo jest połączyć z prezydentem Rosji.

Sam padający w tekście "traktor" może być rozpatrywany dwojako. W sieci można znaleźć informacje, że Chorwatom chodziło o nawiązanie do urodzinowego prezentu od przywódcy Białorusi Alaksandra Łukaszenki dla Władimira Putina (był nim traktor). Warto jednak dodać, że traktor podczas wojny Ukrainy z Rosją odegrał też symboliczną rolę, a ukraińscy Romowie odholowali nimi rosyjskie czołgi.

Let 3 wygrywają zdecydowanie eliminacje. Polacy pokochali piosenkę Chorwatów

Let 3 ostatecznie zgłosili utwór do krajowych eliminacji Dora 2023, gdzie z ogromną przewagą wygrali nad innymi konkurentami. Podczas samych eliminacji grupa również wzbudziła sporo kontrowersji, gdyż w trakcie ich występu na scenie pojawił się mężczyzna przebrany za Lenina, który niósł w rękach symboliczne bomby atomowe. Sami muzycy w połowie piosenki zrzucają różowe mundury i rozbierają się do samej bielizny.

Piosenka stała się największym przebojem grupy oraz trafiła na listę Billboard Croatia Songs. Co ciekawe utwór cieszy się niesamowitą popularnością wśród polskich fanów Eurowizji (być może dzięki swojemu antyrosyjskiemu przekazowi). Piosenka została chóralnie odśpiewana przez warszawską publiczność z zespołem podczas Polish Eurovision Party 1 kwietnia.

Na scenie w Liverpoolu Let 3 nieco zmienili swój występ. Na samym początku muzycy wykonują charakterystyczną choreografię, następnie przemieszczają się do przodu, gdzie rozbierają się do bielizny i łapią za instrumenty. Za muzykami widzimy natomiast łysego mężczyznę z dwoma bombami (postać nie jest nazwana, ale jest parodią Lenina).

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Eurowizja 2023 | Chorwacja | Władimir Putin
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy