Reklama

"Mam talent": 17-latek "wyjątkowy jak Dolina Rospudy"

"Z takim talentem uciekaj z tego kraju" - zaapelował do Piotra Lisieckiego Kuba Wojewódzki po jego występie w półfinale "Mam talent". Skromny 17-latek bezapelacyjnie wywalczył sobie awans do finału.

Lisiecki to już piąty śpiewający finalista "Mam talent", a przed nami jeszcze dwa odcinki półfinałowe. Być może ta dominacja wokalistów sprawiła, że jurorzy do finału zdecydowali się dopuścić taneczny duet akrobatów Ania i Jacek. Co ciekawe, przeważył głos wokalistki Agnieszki Chylińskiej, która poparła Małgorzatę Foremniak, wbrew dramatycznym apelom Kuby Wojewódzkiego ("skrzywdzisz dziecko?"). Ten ostatni oddał bowiem swój głos na uroczego 9-latka Pawła Paprockiego, śpiewającego po francusku.

Reklama

"Ja chcę być tak dojrzały jak ty, jesteś znakomity" - komplementował chłopaka Wojewódzki po jego występie. "Jesteś niesamowity, super po prostu" - zachwycona była także Chylińska, jednak w decydującym głosowaniu nie zdecydowała się poprzeć Paprockiego.

Przed programem szanse Ani i Jacka nie były zbyt wysoko oceniane - wyżej typowano właśnie Paprockiego czy stepujący kwartet The Prisoners. Żywiołowa dawka akrobacji w rytm rock'n'rolla przekonała jednak głosujących widzów.

Po raz kolejny sprawdziły się prognozy bukmacherów - faworytem był Piotr Lisiecki i to on zebrał najwięcej sms-ów od publiczności, zapewniając sobie miejsce w finale obok wybranych wcześniej Magdy Welc, Patrycji Malinowskiej, Sabiny Jeszki i wokalnego tercetu Me, Myself and I.

"Muzyka mnie niesie" - mówił przed występem Lisiecki. Zaśpiewany głębokim, dojrzałym głosem przebój Billa Whitersa "Ain't No Sunshine" poniósł go po kolejne komplementy od jurorów.

"Jesteś tak wyjątkowy jak Dolina Rospudy" - porównał wokalistę do ekologicznego unikatu Wojewódzki. "Jesteś cudowny, jesteś osobowością" - dodała Foremniak.

Z "Mam talent" poza Paprockim i The Prisoners pożegnali się także Krakowska Szkoła Wushu, tercet wokalny Mocha, zespół taneczny Iskierka oraz pantomima w wykonaniu Joe Williamsa.

Przypomnijmy, że Piotr Lisiecki podczas castingu wystąpił z przyjaciółką, jednak jurorzy uznali, że to on jest bardziej utalentowany i poprosili go o solowy występ. Wtedy okazało się, jak bardzo mieli rację - Lisiecki zachwycił jurorów i publiczność niezwykłym głosem i dużą wrażliwością.

Zobacz występ Piotra Lisieckiego w półfinale:

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje