Reklama

Kasia Kowalska: Marzenia stały się rzeczywistością

Jako mała dziewczynka chciała być jak Kate Bush. Będąc nastolatką wzorowała się na Sinead O'Connor. Przekroczywszy próg dorosłości zafascynowała się Barbrą Streisand.

Kariera Kasi Kowalskiej to od lat pasmo nieprzerwanych sukcesów. Ściany jej domu zdobią liczne złote i platynowe płyty, półki uginają się pod ciężarem najbardziej prestiżowych nagród. Radiostacje regularnie grają jej piosenki, a fani tłumnie przybywają na jej koncerty.

Reklama

Kasia Kowalska jest gwiazdą krajowej sceny muzycznej. Nim jednak porwała publiczność swoimi lirycznymi piosenkami, śpiewała... przed lustrem w rodzinnym domu w podwarszawskim Sulejówku.

Katarzyna Kowalska urodziła się 13 czerwca 1973 roku. Choć przyszło jej nosić statystycznie najbardziej pospolite polskie imię i nazwisko od dziecka wyróżniała się z tłumu jako rezolutna, ale i wrażliwa dziewczynka. Przeciwstawne cechy charakteru, typowe dla osób spod znaku Bliźniąt, uwidocznią się potem na jej płytach. Z jednej strony będzie reprezentowała postawę "silnej rockowej laski", z drugiej bohaterką większości swoich piosenek uczyni rozedrganą emocjonalnie dziewczynę.

Wcześnie zdała sobie sprawę z siły oddziaływania muzyki na jej własne rozterki - w piosenkach odnalazła swój świat. Objawieniem stała się dla małej Kasi jej imienniczka z Wielkiej Brytanii - Kate Bush.

"Pamiętam, jak zakładałam sukienki mamy i udawałam Kate" - wspomina w rozmowie z PAP Life.

Dziecięca niewinność ustąpiła potem miejsca młodzieńczemu buntowi. Kowalska sięgnęła po płytę Irlandki Sinead O'Connor i zaszokowała sąsiadów, goląc głowę na łyso. Krnąbrna młodzieńcza natura okazała się pomocna w realizacji marzeń o karierze piosenkarki. Wbrew woli rodziców Kasia po maturze postanowiła zrezygnować z dalszej edukacji, by poważnie wziąć się za muzykę.

Spektakularny debiut płytowy Kasi Kowalskiej miał miejsce we wrześniu 1994 roku. Wówczas na rynek trafiła jej płyta o znamiennym tytule "Gemini". Zawartość krążka pokazywała artystkę dokładnie taką, jaka była - pełną sprzeczności. Dynamiczne rockowe numery przeplatały się z lirycznymi balladami.

Nagrywała zarówno piosenki z repertuaru Arethy Franklin, jak i Led Zeppelin. Interpretowała repertuar Barbry Streisand i Czesława Niemena. Występowała z Ewą Bem, śpiewała przed Bobem Dylanem. "Oto ja - zodiakalny bliźniak, połączenie dwóch różnych istot, charakterów i światów" - mówiła wtedy o sobie.

Pozycję na krajowej scenie ugruntowała podwójną wygraną na festiwalu w Sopocie w 1995 roku. Otrzymała wtedy nagrodę publiczności oraz Grand Prix za wykonanie piosenki "A to, co mam". Przewodniczący jury, legendarny Malcolm McLaren niefortunnie wyznał dziennikarzom, że Kowalska spośród wszystkich uczestniczek konkursu miała... najlepszą sukienkę. Prasa natychmiast poddała w wątpliwość jej sopocki tryumf. By dobitnie pokazać, że wizerunek nigdy nie przesłoni jej talentu, Kasia Kowalska na następnym festiwalu piosenki wystąpiła ubrana w dżinsowe ogrodniczki i ortalionową kurtkę. Media i publiczność zrozumiały aluzję.

W 1996 roku Kowalska spróbowała aktorstwa, występując u boku Marka Kondrata w filmie "Nocne graffiti". Mimo iż wypadła przekonująco na ekranie, nie zdecydowała się na kontynuowanie kariery gwiazdy kina.

Zobacz teledysk "Prowadź mnie":

Zodiakalne cechy Bliźniąt pomagają Kasi Kowalskiej łączyć życie zawodowe z prywatnym. Wokalistka u szczytu popularności została mamą. W 1997 roku urodziła córeczkę, Aleksandrę Julię (jej ojcem jest wokalista i muzyk Kostek Joriadis). Nie zwolniła obrotów - nagrywała kolejne piosenki oraz intensywnie koncertowała. W 2008 roku na świat przyszedł syn - Ignacy (ojcem jest perkusista Marcin Ułanowski).

Wtedy też ukazała się jej ostatnia - jak dotąd - płyta studyjna zatytułowana "Antepenultimate", czyli "trzeci od końca". Mimo iż obchodzi dopiero 40. urodziny, Kasia Kowalska nie kryje, że w planach - póki co - ma jeszcze tylko dwa albumy.

W rozmowie z PAP Life uchyliła rąbka tajemnicy, mówiąc, że na nowej płycie znajdzie się jej wersja przeboju Kate Bush "Wuthering Heights". Tego samego, który jako kilkuletnia dziewczynka śpiewała przed lustrem i który zainspirował ją do zostania piosenkarką.

"Marzenia stały się rzeczywistością" - przekonuje Kasia Kowalska, dodając: "Muzyka jest moją pasją, moją miłością, moim życiem".

Zobacz teledyski Kasi Kowalskiej na stronach INTERIA.PL!

PAP/INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Kasia Kowalska | urodziny

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje