Reklama

"Jackson nie umiera na raka"

Przyczyną zmiany terminu rozpoczęcia serii koncertów amerykańskiego wokalisty w Londynie jest rak skóry - twierdzą media.

Według wyspiarskich tabloidów, diagnoza postawiona przez lekarzy, którzy wykryli u Michaela Jacksona nowotwór, spowodowała przesunięcie w czasie koncertów w hali O2 Arena. Jednak przedstawiciele artysty zaprzeczają tym doniesieniom:

Reklama

"Jackson nie umiera na raka skóry. Michael jest we wspaniałej formie. Nawet dziś zamieniłbym swoje ciało na jego!" - przekonuje Randy Phillips, prezydent AEG Live, firmy organizującej koncerty "Jacko".

Phillips dodał, że decyzja o przesunięciu koncertów była "trudna". Podkreślił również, że każdy kto nie będzie mógł zjawić się na koncercie w nowym terminie otrzyma zwrot pieniędzy za bilet.

Jako prawdziwy powód zmiany terminów występów AEG Live podaje kłopoty z budową sceny i aranżacją koncertów.

"Ten show się cały czas rozrasta, i potrzebujemy więcej czasu, by go doskonale przygotować, szczególnie jeśli chodzi o produkcję i próby w O2 Arena" - argumentują organizatorzy.

Fani, którzy kupili bilety na pierwszy koncert trasy "This Is It" mają zapewnione wejście na występ 13 lipca, ale ci, którzy chcieli zobaczyć "Jacko" w dniach 10, 12 i 14 lipca będą musieli poczekać aż do marca 2010 roku!

"To jakiś żart! Musze teraz czekać cały rok na coś, co chciałem zobaczyć za kilka tygodni! Nie mogę uwierzyć, że Michael zrobił coś takiego swoim fanom" - żali się serwisowi Gigwise jeden z nabywców biletu na przesunięte na marzec 2010 koncerty.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Michael Jackson | umieranie | "Umieram" | raki | jest rak | Nie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje