Reklama

Czy Doda jest fenomenem?

Kontrowersyjna piosenkarka bije rekordy popularności, mając zarazem potężne rzesze wrogów...

Skąd wziął się fenomen Dody, której solowa płyta zatytułowana wyzywająco "Diamond Bitch" ("Diamentowa suka") jest już w sklepach?

Reklama

Czy środkiem na zdobycie popularności jest wulgarne zachowanie piosenkarki? W pewnym sensie też.

Jak wynika z badań socjologów, rośnie pokolenie niegrzecznych dziewczynek. Gimnazjalistki są bardziej zepsute od chłopców: częściej klną, więcej palą i piją. Dla nich Doda ze swoim sposobem bycia stała się ikoną - czytamy w "Gali".

Wokalistka twierdzi, że używa wulgaryzmów, ponieważ mówi, co myśli. To - jej zdaniem - dowód, że nie lubi ściemniania i fałszu. Dziewczyny jej wierzą. Kochają ją za to, że łamie stereotypy grzecznych wokalistek.

Kochają ją także za jej stroje, za sposób zachowania, za bezpośredniość i brak hamulców. Nigdy żadna wokalistka w historii polskiej estrady nie była tak wulgarna. Najbardziej niepokorna Agnieszka Chylińska jest przy Dodzie pensjonarką.

Niegrzeczny sposób zachowania miał być wizytówką Dody. Znana z programu "Idol" Elżbieta Zapendowska wspomina, że kiedy Doda była jej uczennicą, starała się ją ujarzmić. Ale nie na tyle, by schowała rogi:

"Bo Doda bez rogów to nudna dziewczynka. Nie jest złą wokalistką, choć nie twierdzę, że wybitną" - podkreśla Zapendowska.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Doda | dodaj | virgin

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje