Reklama

Boyzone: Trzy miliony dolarów strat

Ronan Keating, irlandzki wokalista pop i członek grupy Boyzone, podjął ostatnio dość niezrozumiałą dla swych kolegów decyzję i wycofał się z udziału w jej trasie koncertowej. Tym samym naraził ich - i przy okazji siebie samego - na konieczność wypłacenia trzech milionów dolarów odszkodowania organizatorom odwołanego tournee.

"Mieliśmy wszystko zaplanowane, w grę wchodziły wysokie stawki. Bardzo liczyliśmy na to, że w końcu znów zaczniemy śpiewać. Ale nagle Ronan ze wszystkiego się wycofał, nie wiemy nawet dlaczego. Przez najbliższe dwa lata każdy z nas jest zajęty i fani długo będą musieli czekać na następną szansę, aby nas zobaczyć na żywo" - powiedział Mikey Graham z Boyzone.

Reklama

Od dłuższego czasu solowa kariera Keatinga budzi zazdrość pozostałych członków grupy, jednak nikt z nich nie bierze pod uwagę, że mogłaby się ona rozpaść, gdyż od dłuższego czasu tak naprawdę nie istnieje. Według sceptyków, dni Boyzone są już jednak policzone.

Tymczasem Keating pojawi się wkrótce w Polsce, by 18 marca wystąpić na gali wręczenia tegorocznych Fryderyków.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Boyzone | Ronan | Ronan Keating

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje