Robert Leszczyński z rodziną

Nikt nie spodziewał się jego choroby ani śmierci. Leszczyński był głową szczęśliwej rodziny i mimo tego, że prowadził rockandrollowy tryb życia, to nigdy nie nadużywał alkoholu, czy narkotyków. Zmarł w wieku 48 lat w wyniku zaburzeń metabolicznych spowodowanych cukrzycą. Jego córki do dzisiaj nie mogą pogodzić się z odejściem ojca.